Zakochani niby na zabój, a nie mają czasu wyznać swojej miłości. Matka,która go nie lubi ,dzwoni do niego, że jej córka go kocha, narzeczony z nią zrywa, bo widzi, że go nie kocha, tylko jego, jej syn też jej to samo mówi , a ona nic i to ma być miłość? to głupie aż denerwujące
Mało realistyczny. Grace nie podjęłaby samodzielnie żadnej konkretnej decyzji, tylko cierpiałaby następne 20lat przy boku dobrego, spokojnego Philipa, syn w wieku raczej buntowniczym jest za grzeczny i zbyt dobrze ułożony, tak samo Michael. W tym filmie tylko matka Grace ma jaja.