Efekty specjalne wyglądają teraz groteskowo i prześmiesznie, ale sama historia jest bardzo nieszablonowa. Świetny film :)
Obejrzałem sobie ten film dzisiaj po raz kolejny w wysokiej rozdzielczości. Co przykuło moją uwagę to fakt że twórcy nawet nie próbowali ukryć linek które powodowały że główny bohater w ostatniej scenie unosi się w powietrze. Fakt że nie udało się to nawet twórcom Terminatora 2 (film 5 lat nowszy) w scenie kiedy Arnie skacze motocyklem do kanału burzowego, tam przynajmniej jest tylko nieciągłość pikseli, a tu normalnie liny widać. Druga rzecz to że po zawaleniu niewielkiego zbiornika z wodą na ogromny dach, bohaterowie stoją po pas w wodzie, kiedy logika by podpowiadała że tej wody powinno być najwyżej po kostki. Poza tym film świetny. Biorę się za kolejne części, których nie widziałem pewnie od premiery.
Co jest tutaj nieszlabanowego? 31 lat temu i owszem, teraz ciężko spojrzeć na film przychylnie, jeśli nie jest się przede wszystkim fanem gatunku.
Wystarczy czytać książki, żeby nie podniecać się byle czym jak większość z was. Nic specjalnego Nieśmiertelny juz nie prezentuje.
przeciez ty po prostu nie lubisz fantastyki, wiec o czym sie wypowiadasz?
na jakiej podstawie stwierdzasz ze to byle co? w porownaniu na przyklad do czego? gniotkow typu "to nie kraj dla starych ludzi"?
chcesz powiedziec ze przecztales/przeczytalas wiecej ode mnie roczniku 79? jak mialem 12 lat to mi sie biblioteka skonczyla...
poza tym mowimy o filmie, a formum czytelnikow tez gdzies znajdziesz.
Ty naprawdę inteligencją ani rozumowaniem nie grzeszysz. Nie napisałem, że nie lubię, po prostu nie jest moim ulubionym, ale widziałem wiele filmów i wiele książek przeczytałem o tematyce związanej z fantastyka.
Tak mówimy tutaj o filmie, ale wez pod uwagę ile filmów powstało na podstawie książek. To przede wszystkim tam znajdujemy piękne historie. Wmawiają sobie dalej, zże kiczowatkiczowaty Nieśmiertelny ma coś do zaoferowania. Nawet zmienię ocenę, bo po namyśle zasługuje na jeszcze mniejszą. Pozdrawiam serdecznie,;)
pleciesz bzdury i to podtrzymuje. nie musze sobie nic wmawiac, to ty probujesz zaklinac rzeczywistosc.
Ale co masz podtrzymywac? Skoro to, co piszesz to antyintelektualny bełkot bahora xD
przeciez napisalem: "pleciesz bzdury i to podtrzymuje". masz problemy z rozumieniem czytanego tekstu?
Film jest mierny, podobał mi się jak byłem dzieciakiem ale obejrzałem go ostatnio i nie dało rady go obejrzeć w całości.
Rok 2025 - minęło 39 lat od premiery, a film nadal "oglądalny". Oglądałem teraz na AMC w jakości na pewno nie HD :) Ale nadal Ramirez wymiata, a muzyka Queen jest niezapomniana. Oczywiście można się czepiać, ale akurat wyjątkowo nie da się nie zgodzić z krytykiem, ze to kwintesencja lat 80-tych z wszystkimi plusami i minusami.