Jak zwykle olśniewająca urodą Anna Falchi, chociaż jej partner aż tak bardzo nie odstawał od niej swymi dźwiękami...oj, tzn. wdziękami ;]
Mnie osobiście najbardziej przypadł do gustu wątek pozagrobowej miłości Gnagh'iego do córy bodajże burmistrza miasta. Piękne i smutne zarazem ;P
Mocna 7