ale w czym problem

w czym problem, nie łapię? są prequele, są sequele, są przeróbki różniaste i są kombinacje z wersji męskiej na żeńską i co w tym złego? od tego jest sztuka, film, żeby się kulturą bawić i kombinować, a nie betonować

268
  • Po prostu niektórych, za przeproszeniem, boli dupa, jak widzą więcej niż dwie kobiety na plakacie blockbustera. Taka jest niestety smutna prawda. Żaden normalny człowiek nie zrozumie, jak można się oburzać, że po rpostu robią sequel słynnej seri z obsadą kobiecą- który jest, przy okazji, całkiem dobrym filmem, który ogląda się świetnie.

  • ogólnie ostatnim czasu powstaje sporo remake'ów, sequeli itp. zarówno w kinie jak i w TV (co rusz można wpaść na informację o planach odświeżenia jakiegoś serialu). To trochę nużące, był film o gangu z Oceana w latach 60, spoko. Potem remeke w 2001 roku i dwa sequele, ok. A teraz ten film. Nie oglądałem więc nie ocenie. Ale ileż można.
    Takie "bóle dupy" widać pod co drugim filmem, a nie każdy ma żeńską obsadę. Nie jest to najważniejszym czynnikiem.
    Inna sprawa, że film nie powinien powstawać tylko po to, by pokazać, że panie też potrafią to co panowie. A jeśli już to niech wymyślą coś nowego a nie odgrzewają znów ten sam kotlet. Pogromczynie duchów okazały się filmem beznadziejnym, więc jeśli powstał tylko by dać żeńską obsadę to ktoś popełnił zbrodnię. Idąc tym tropem można każdy film przerobić tak by w obsadach było więcej pań niż panów, ale nie tędy droga.
    Jeśli Ocean's 8 jest dobrym filmem to super, ale nie każdy remake jest dobry...

    • Nie każdy sequel, prequel jest dobry bo... nie każdy film jest dobry.

      • Skup się na pierwszym zdaniu, że ostatnio dużo powstaje takich sequeli, remake'ów itp i tego ludzie mają dość ;)

        a tym bardziej sequele są gorsze gdy ktoś robi je na odwal aby marka zarobiła na siebie albo być proprawnym politycznie

        • normalni ludzie nie mają dość. normalny inteligentny człowiek wie że powstają różne remaki - w rolach głównych ze zwierzętami, kobietami, azjatami czy dziećmi - i to jest normalne. Normalny człowiek ma z tym luz.

          Dość to tego mają idiocii, którzy jak widzą czarnego albo kobiete w filmie to krzyczą, że to poprawność polityczna. A broń boże zobaczą gejowską pare w filmie to już w ogóle lewacka propaganda bo przecież oni przeciw gejom nic nie mają ale w gej filmie to już za dużo

          • Problem polega na tym, że producenci/reżyserzy czy studia, w których występują postacie przez ciebie wymienione, sami deklarują, że wprowadzają np homoseksualistów by być bardziej przyjaznym i wyjść naprzeciw aktywistom i osobom wspierającym LGBT. Sam fakt, że wykonują taki zabieg, poprawnie polityczny, jest wdłg mnie czymś kiepskim, bo jest wykonywany, nie dlatego, że ktoś miał taka wizję ale dlatego, żeby być "w porządku" do większej grupy ludzi. Ludziom się w dupach poprzewracało od tej poprawności. Doszukiwanie się problemów tam gdzie ich nie ma to motto ludzi XXI wieku. Kaczor Donald chodził bez majtek - "pedofilia i demoralizacja" Absurd za absurdem

            • Wpadłeś, rzuciłeś sobie jakimś wymyślonym argumentem i wmawiasz mi to jako pewnik. Piszesz jakby to było normalne i że tak wszyscy robią.
              To zamiast robić dupe z gęby proszę o przykłady. Nie jeden przykład bo jeden przykład dowodzi że ktoś tam coś powiedział a ty piszesz z pełnym przekonaniem, że tak dziś jest, że to wręcz oczywiste.

              Więc jeśli chcesz dalej dyskutować poproszę podaj źródła 30 wypowiedzi producentów z różnych filmów z ostatniego roku którzy tak mówią.


              Bo przyjść pier*dolnąć bzdure, która nie ma żadnego potwierdzenia w rzeczywistości to jest najłatwiej. Środowiska prawicowe mają to opanowane do perfekcji. Wpaść, rzucić kłamstwo zagrać na emocjach i ch*uj samo się poniesie dalej.

              • Eee tam, ja chcę 3000 przykładów. Inaczej robicie z gęby cholewy i przegrywacie dyskusję lol

              • @bartasBartas, zarzucasz komuś brak rzetelności a sama gadasz od rzeczy. @babanoweyo nie rzucił "wymyślonym argumentem". Inclusion rider powoli staje się faktem. Obejrzyj sobie wystąpienie Frances McDormand z gali oskarower a potem poczytaj, jak duże uzyskał już poparcie środowisk filmowych. Mechanizm jest tu podobny, jak w przypadku kwot studenckich.

                Mam nadzieję, że wiesz , o czym mówię? Bo tak zarzucasz innym "pier... bzdur" i "prawicowe kłamstwa", że zakładam, iż jesteś erudytką i takie sprawy, jak kwoty w USA nie są ci obce? Że coś o tym czytałaś?

                • Nie, nie czytałem. Ale jestem rozsądnym trzeźwo patrzącym na świat człowiekiem, który potrafi wyciągać wnioski.
                  I to czego mnie życie nauczyło to to, że ludzie zawsze wyciągali na wierzch wyjątki ( bo one są najbardziej widoczne i wyraziste) i kształtowali na ich podstawie opinie. O czymś jest głośno i o czymś się mówi to nie znaczy że tak jest tylko 5% jakichś zdarzeń jest tak wyraziste, że przyćmiewa pozostgałe 95% i z daleka wygląda tak jakby to było powszechne. A tak nie jest.

                  Podam przykłady błędnego rozumowania ludzi (procenty wyssane z palca bo nie o to tu chodzi a o ukazanie problemu)

                  1. Niechęć do muzułmanów - fakt jest taki że 98% muzułmanów to dobrzy,mili i kochający ludzie. Te pozostałe 2% robi im czarny pijar.

                  2. Poprawność w filmach - powstaje rocznie w hollywood TYSIĄCE filmów. W 5(słownie w pięciu) zdarzył się ten przypadek o którym piszemy i już ludzie piszą że to powszechne, normalne i wszędzie tak jest. NIE, nie jest.

                  Nie popadajcie w paranoje i nie dawajcie sobie wciskać bzdur. Ktoś wam pokaże dwa filmiki na youtube, kolega powie, że słyszał i zobaczysz jeden artykuł w gazecie i już masz opinie wyrobioną i jesteś święcie przekonany że tak napewno jest.

                • 5%?! ..porównaj może z filmami nominowanymi do Oskarów? tam będzie przynajmniej 20%..

                  ad1) a dlaczego 98%, a nie 92%?!
                  "dobrzy, mili, kochający ..." a ile procent w Egipcie dziewczynek okaleczają? ..poczytaj swoją ulubioną gazetkę, tam pisali..

                  ..to ma być człowiek trzeźwo patrzący na świat?!

                  pier..lisz ogólnikami ..człowieku

  • Bo to jest po prostu komiczne że robi się kobiece wersje znanych filmów, jako lek na "feministyczny ból dupy7". Chcecie równości z mężczyznami? To róbcie coś, za co można by was podziwiać, za co można by do was czuć szacunek.

    Ja nie mam nic przeciwko równości. Ale równość oznacza, ze nie ja mam tobie ustępować, tylko ty masz mi dorównać.


  • Mnie osobiście to już trochę wkurza, a jestem kobietą! Rozumiem, że raz na jakiś czas trzeba jakiś film "odświeżyć", ale tego się powoli robi za dużo. Ze starych, dobrych filmów robią denne seriale itp. Co do tego filmu się nie wypowiem, bo nie oglądałam. Ale to wszystko idzie w nieciekawą stronę. Wkrótce "Matka Chrzestna" będzie puszczana w kinach, a na święta będziemy oglądać "Karolina sama w domu".

  • Od tego jest sztuka żeby teraz każdy w miarę dobry film odgrzewać po prostu zmieniając obsadę? Celem tego jak rozumiem jest zgarnięcie kasy przy minimalnym wkładzie własnym? Czy w dzisiejszym Hollywood pomysły się skończyły? Komuś się to może podobać i jego sprawa, a mnie się to nie podoba i takich filmów oglądał nie będę.
    Rzucam kolejny "pomysł" czyli 8 części pod tytułem szybkie i wściekłe...

  • To nie problem a semantyka. Trzy części Ocean's z rolami męskimi a człowiekowi ciężko jest przestawić na drugą stronę, skoro w pierwszej stronie było znakomicie i powszechni widzowie zakonotowali sobie w głowie ten wizerunek. Teraz ciężko będzie sobie to przestawić na drugą stronę (żeńską). To tak jakby nakręcili remake Ojca Chrzestnego z główną żeńską rolą, tu byłoby już co najmniej dziwnie. Ale, dla przykładu, w Seksmisji odwrotność płci w płci możliwe że byłoby zabawnie czy nawet odwrotność w Kill Bill. Oczywiście są ludzie którzy poszczególne role filmów akcji maja już przypisane poszczególnej płci, więc Ci będą na nie.

  • Przerabianie takich filmów jak Ocean's czy Ghostbusters, wkurza z tego względu że jest to przerobienie dobrego filmu, z głównymi rolami męskimi na role żeńskie, zamiast zrobić NOWY dobry film. Teraz dominuje kręcenie kolejnych części, kopiowanie filmu z innego kraju lub zmiana ról męskich na żeńskie. Jest do dobrze odbierane tylko wtedy gdy jest to zrobione lepiej. Nie ma sensu robić w/w kopii jeśli jest to gorsza kopia.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: