nudny, przewidywalny, z trudem wytrwałem do końca. nie dostał 1/10 tylko dlatego, że nie było wikinga-murzyna (co też amerykanie zrobić w filmie potrafią) razem z psem-najlepszym-przyjacielem rzucającym się potworowi do gardła (który oczywiście dożyje napisów końcowych, a jakże). Poziom filmu zapowiadał pojawienie się obydwu, no ale tu się pozytywnie rozczarowałem, niestety jedyny raz w tym filmie.