Film bardzo dobry.
Taka mieszanka fantasy z s-f.
Film podobny do Władcy Pierścieni, oczywiście zrobiony z o wiele mniejszym rozmachem, ale klimat podobny.
Fani fantasy nie powinni być zawiedzeni.
Jedynym minusem są chaotyczne sceny walki.
Aż tak się wzorowali na Władcy Pierścieni, że nazwali jednego bohatera Boromir ;>
Porównywać go do "Władcy Pierścieni" to tak jak by porównać fiata 126p do Mercedesa klasy C...
Gdzie tu jest s-f?? Bo zleciał z kosmosu i miał "plazmową" broń??
Już Pathfinder-a obejrzy to przypadnie Tobie 10000 razy bardziej do gustu..
Wiadomo że WP to superprodukcja za dużą kasę, ale gdzieś wyczytałem, że scenariusz czy coś robili ludzie odpowiedzialni za WP, klimat podobny...
masz rację, z tym s-f przesadziłem, to pure fantasy. Coś jak Dungeons & Dragons ;]
Masz rację z tym scenariuszem, jest to wspomniane na plakacie filmowym. Podobno pisali go Ci sami ludzie co "maczali palce" we "Władcy..".
Jednak wciąż uważam, że nawet klimatem nie może stanąć obok Władcy, oczywiście to jest tylko moje subiektywne zdanie.
Jak lubisz takie filmy to (o ile jeszcze nie oglądałeś) polecam:
Tomb Raidera wszystkie części
Indiane Jonsa
Mumię najnowsza
wspomnianego wcześniej Pathfindera - całkiem niezły
300
Kroniki Narnii
choć pewnie już wszystko z tego oglądałeś:-)
a jeszcze małe sprostowanie dla Ciebie:
fantasy to baśni/podanie raczej, a tu mamy doczynienia z filmem przygodowym.
pozdrawiam