Pomysł ciekawy, ale niestety jedyną wadą tego filmu jest ten potwór, który wg mnie został słabo zrobiony. Zastanawia mnie jedno: czemu nikt nie podejmie się ekranizacji Thorgala. To świetny komiks, którego akcji dzieje sie podobnie jak w Outlanderze w czasach Wikingów.
Jak dla mnie potwór nie jest tutaj największym problemem a raczej dziura fabularna, która zostawia pytanie: czy ten koleś pochodził z przyszłości czy był z innej rasy?
Bo jeśli z innej rasy to skąd komputer wiedział o epoce i języku tubylców?
Gdyby to właśnie była ekranizacja Thorgala (oczywiście początek musiałby być inny) to byłoby znacznie lepiej. Taki epizod specjalnie na potrzebę filmu.