Rozważania

Film sympatyczny, na pozór schematyczny ale po obejrzeniu nasuwa się wiele refleksji- życie to droga, więc zamiast siedzieć w fotelu trzeba się ruszyć i iść naprzód, choćby na czterech. Nie ważne czy dojdziemy, ważne żeby iść. Takie amerykańskie podejście do życia, ale bardzo mi odpowiadające, nie ma co kwękać po polsku, tylko coś robić, nie siedzieć, nie narzekać i nie czekać na koniec. Lepiej niech śmierć spotka nas na szlaku niż w łóżku. Myślę, ze tego powinniśmy się uczyć od Ameryki. A druga refleksja, że jak się zacznie robić jedno to zaczyna się mieć chęć robić coś innego, poczucie mocy rośnie, nie ma co odkładać planów na "kiedyś", co boimy się zrobić zróbmy, bo życie nie zaczeka na nas...

13

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: