A w porównaniu do dzisiejszych „średniaków” ten film to arcydzieło. Bardzo przyjemne lekkie kino.
Ja niestety nie będę mogła obejrzeć
a było się żenić w ogóle było się jeden al bundy patron męczenników za milijony był żył już i umarł i cierpiał katusze toć lepiej się strzec niż później żałować