Ginie człowiek. Zebrani nad jego ciałem świadkowie i bliscy projektują nań własne wyobrażenia o zasługach i spełnionym życiu. Ksiądz wychwala jego cnoty niczym św. Franciszka. Sportowiec podkreśla osiągnięcia wybitnego lekkoatlety. Żona opłakuje męża i ojca, głowę wielodzietnej rodziny abstynenta. Artysta przypomina, jaki był z niego utalentowany pianista i malarz. Opinia o człowieku doprawdy zależy od tego, kto ją formułuje.