nie, nie podobal mi się - fakt, ze dziewczyna nie mogla sie zdecydowac, byla kokieteryjna i ...skonczylo sie to conajmniej tragicznie. Nie porwal mnie ten film, w ogole. Smutny, depresyjny, i awanturniczy w tle; czuje sie po nim źle. Nie widze nawet tego "kunsztu" Bardot nad ktorym wiele osob sie rozwodzi.
Nie co najmniej tragicznie, a wręcz tragicznie. To nie tak, że nie mogła się zdecydować, pokochała go od pewnego momentu, ale bardzo się różnili. Ona była wyzwolona i towarzyska, a on zbyt zaborczy i zazdrosny, chcial ją zamknąć w klatce, to się wymykała. Ale kochała go, a on okazało się, że jednak nie do końca bardziej jej pożądał.
Również nie widzę w tym filmie nic co mogło sprawiać że ogólna ocena jest aż tak wysoka.
Masz rację. Historyjka banalna, realizacja poprawna, Bardot cienka jak zawsze. Sądzę, że większość ludzi jest podatna na sugestie tzw. autorytetów.
Oczywiście, jeśli komuś podoba się coś, co mi nie, to na bank jest po prostu podatny na sugestie, bo mój gust jest przecież wybitny, a sposób odbierania świata bezbłędny :P ajajaj...