Dokument w porządku - fajnie przedstawiona sylwetka Prezydenta. Szanuje go - porównując Lecha i Bronisława - największym sukcesem Lecha nie było zgolenie wąsów.
Przecież zatrzymał rosyjskie czołgi. Jego nazwisko budzi w Rosjanach trwogę. Był takim współczesnym Napoleonem, lecz zatrzymał go Smoleńsk, podobnie jak cesarza rzeka Berezyna.
porównując Lecha i Bronka - ten pierwszy nie dłubał w nosie przy innych głowach państw. Ale tak możnaby wymieniać bez końca, nawet taką zabawę możemy uskutecznić
Ostatnimi czasy pojęcie "dokument" się zdewaluowało. Dziś określa się tym mianem każdy film pozbawiony fabuły. Film "dokumentalny" - "Prezydent" jest typową, jednostronną propagandówką. Nie ma tam ani jednego słowa wypowiedzianego przez osobę niezależną. W filmie wypowiada się brat prezydenta, Jarosław Sellin (który stał się znany poprzez katastrofę w Smoleńsku), doradców i pracowników prezydenta (którzy stracili swoje "stołki" po katastrofie), a na dodatek mamy jeszcze Barbarę Fedyszak-Radziejowską, która z ramienia zmarłego prezydenta zasiadała w Kolegium IPN. A gdzie obiektywizm, który ma obowiązek towarzyszyć dokumentom? Dodatkowo wykorzystane materiały archiwalne raz pokazują Lecha, raz Jarosława, jednak realizatorzy nie raczą widzowi ich rozróżnić, bo wtedy zasługi bohatera filmu znacznie by zmalały.
Podsunęłaś mi dobry pomysł.
Ja bym nakręcił dokument - obiektywny jak to określasz - i dałbym się w nim wypowiedzieć takim autorytetom jak Bartoszewski "spytałbym Bogdana Klicha - dlaczego? Bo on jest psychiatrą!" - tutaj słynne uniesienie z wysuniętym palcem ku niebu na wiecu platformy, albo Komorowski "jaki prezydent taki snajper. Będzie kiedyś tak, że prezydent gdzieś poleci i coś się stanie" w RMF, Janusz z Biłgoraju: "uważam że prezydent jest chamem. Prezydent ma problemy z alkoholem, wyraźnie się zataczał", pamiętne sceny jak przed kamerami machnął kielicha, Niesiołowski: "karły moralne - takie decyzje podejmują tylko moralne karły", "tych dwóch których nazwisk nie chce mi się wymieniać", "po co tych durni zapraszacie", "tak kłamią tak bredzą, że nienawiść zalewa mi mózg", "ćwok, nikczemny dureń", Radzio Sikorski: "prezydent może być niski, ale nie może być mały", "już niedługo będziemy mogli z radością powiedzieć: były prezydent - Lech Kaczyński", Bolek Wałęsa: "jego największą zasługą [Kaczyńskiego] było to że zginął" i przy nadmiarze wolnego czasu znalazłbym dużo dużo innych wypowiedzi z tej lewej strony sceny politycznej, oczywiście także tych z dużym podłożem merytorycznej oceny prezydenta (bo te przecież nie ociekają za bardzo argumentami). Naturalnie wrzuciłbym też pare pozytywnych wypowiedzi - może nie tych że był ciepłym człowiekiem itp - ale chociażby autorstwa Georga Busha - np. w książkach autobiograficznych na temat konfliktu gruzińskiego, kongresmanów z amerykańskiej Izby Reprezentantów jak Michele Bachmann: "prezydent Lech Kaczyński był niezmiennie zwolennikiem zacieśniania stosunków polsko-amerykańskich, pozostając sceptyczny wobec zdominowanej przez Niemcy i Francję Unii Europejskiej. Słusznie obawiał się, że uzależnienie od rosyjskich zasobów energetycznych jest przeszkodą w trzeźwej ocenie rosyjskiej polityki.", Micheilego Saakaszwilego: "Był on bohaterem narodowym Gruzji oraz moim przyjacielem. Jestem pewny, że pozostanie on na zawsze w pamięci narodu gruzińskiego" (przypomnij mi bo nie pamiętam jakiegoś prezydenta RP który został bohaterem narodowym w obcym kraju), szef litewskiego MSZ Linas Linkevičius: "Prezydent Lech Kaczyński był wielkim przyjacielem Litwy", posłowie litewskiego Sejmu, Juszczenko.
Ale przecież tak zrobiony film jak opisałem też byłby jednostronną propagandówką, bo jak twierdzisz, nie ma tam ani jednego słowa wypowiedzianego przez osobę niezależną. Wszyscy są w jakiś sposób zależni, nawet zagraniczni politycy. Chyba że chodzi ci o zupełną niezależność np. sprzedawczyni z warzywniaka albo monter kadłubów - to już byłaby bardziej sonda uliczna i może to zrobić każdy. I też nie jest "niezależna" bo nie zmieści się w jednym materiale wszystkich wypowiedzi i również byłaby "jednostronną propagandówką" w twoim rozumowaniu.