Q

2011
5,1 5,9 tys. ocen
5,1 10 1 5938
4,0 2   krytyków
Q
powrót do forum filmu Q

Jak Fhansuzy mają takie dylematy seksualne, to dlaczego po prostu nie pójdą z nimi do seksuologa? Pff... Jeśli ten film jest dramatem, to niedługo poważnym dramatem będzie także niemożliwość wypróżnienia się. Tak! Trzeba nakręcić koniecznie o tym film, przecież to poważny problem ludzkiej fizjologii, prawdziwy dramat!
Miłość??? Jaka miłość.? :D hehehe Ten film z pewnością nie traktuje o żadnej miłości (jak gdzieś wcześniej wspominano), lecz głównie o pieprzeniu, o płytkich relacjach Francuzów myślących jedynie genitaliami, o początkujących dziwkach i oczywiście o sfrustrowanej, niestabilnej emocjonalnie nimfomance, która sama dokładnie nie wie czego chce, ale najprawdopodobniej wie, że chciałaby zaspokić najlepiej cały świat...no i siebie rzecz jasna także ;]

Ogólnie film jest baaardzo słabiutki, momentami wieje wręcz nudą (żeby na porno wiało nudą! - wstyd!). Już zncznie lepiej prezentują się w dramatycznej choć nieco horrorowej stylistyce "Antychryst" i "Srpski film".

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
XxXxxEVeRaxxXxX

To nie jest film o seksie? "głównie o pieprzeniu, o płytkich relacjach Francuzów myślących jedynie genitaliami, o początkujących dziwkach i oczywiście o sfrustrowanej, niestabilnej emocjonalnie nimfomance" - tylko tyle widziałeś w filmie? To jest dramat, nie porno. Seks jest tylko formą, gdyby zamiast seksu wstawić narkotyki to film byłby już inny? Albo upijanie się? Poczytaj inne komentarze, to jest dramat dziewczyny po stracie kogoś bliskiego, szkoda, że cycki przesłoniły Ci całą fabułę... Żałosne.

Fryzomaniak

Piszesz o tępocie narodu, a sam mylisz grę aktorską z performance. To nie cycki, których tysiące wokół widać, tylko aspekt transgresyjny (w kontekście podejścia do seksualności aktora, nie bohatera) wpływa głównie na taki odbiór. Narodowość nie ma tu żadnego znaczenia. Denna fabuła, godna pryszczatego nastolatka, spycha to "dzieło" na dno. To eksperyment z amatorami, którzy wykazali się dozą odwagi, ciekawości albo chęcią przeżycia przygody. Każdy lubi co innego i niech robi co mu się podoba, ale doklejanie do tego jakiegoś przesłania jest żałosne.

ocenił(a) film na 3
Fryzomaniak

Ha ha! :D Rozbawiła mnie twoja wypowiedź i niewielkie ma ona dla mnie znaczenie, ponieważ jednak użyłoś jakiegoś tam argumentu, postanawiam odpowiedzieć na nią. Otóż problem tego filmu nie tkwi w tym, że dotyczy on seksu. Równie dobrze można zrobić idiotyczny film o ćpaniu lub piciu, ale także świetny film przedstawiający poważne dylematy natury seksualnej. Wszystko zależy od realizacji i sposobu przedstawienia danej sprawy u sposób zrównoważony i interesujący dla widza.
"Poczytaj inne komentarze, to jest dramat dziewczyny po stracie kogoś bliskiego, szkoda, że cycki przesłoniły Ci całą fabułę... Żałosne."
Taa...to była właśnie ta zabawna część twojej wypowiedzi. Wiesz..może ty musisz czytać inne komentarze, żeby wyrobić sobie zdanie o jakimś filmie...mi wystarczy po prostu go obejrzeć ;] Chyba nie zrozumiałoś mojej wypowiedzi bo ja nigdzie nie napisałam, że mi cycki w czymś przeszkadzają. Chodzi o samą fabułę, która leży i kwiczy. Ten film nic kompletnie nie wnosi, nie zmusza do żadnych refleksji, ani nawet nie intryguje, pokazuje jedynie marne życie totalnych i frajerów. Sorry, ale wolę oglądać filmy z nieco inteligentniejszymi postaciami. Tacy debile jak w "Q" za bardzo mnie frustrują. Dramat? Nie osłabiaj mnie. Jakaś rozkapryszona dziewucha, która ciągle ma chcicę :D to jest komedia! Udałaby się do seksuologa, albo wzięła do jakiejś ciężkiej roboty to by jej "dramat" przeminął jak ręką odjął. Wybacz, ale trochę naciągana jest ta twoja teza, że po stracie ukochanej osoby dziewczyna tak się "załamała", że postanowiła sobie i innym dookoła robić dobrze :D
Nie widzę sensu robienia takich bzdurnych filmów. Komu to się podoba? Chyba ani fanom kina "XXX", ani tym bardziej fanom dramatów. Takie nie wiadomo co. W dodatku w zbyt wielu momentach nudne.
Bawią mnie tacy ludzie jak ty. Podejrzewam, że jesteś z tych, którzy doszukiwaliby się romantyzmu i dramatyzmu w pierwszym lepszym pornosie. Pozdro! ;)

ocenił(a) film na 5
XxXxxEVeRaxxXxX

Od razu mówię, że film mi się średnio podobał. Rany, ale nie odmawiaj ludziom różnych dramatów w życiu. ;)
Jedni się martwią tym, że nie mają co włożyć do garnka, drudzy mają problem z alkoholem, jeszcze inni zupełnie coś odmiennego. Gdybyśmy oglądali tylko takie dramaty, to też byłoby nudne, a przecież życie nie składa się tylko z takiego "namacalnego cierpienia". Są ludzie, którzy mają problemy - nazwijmy to ogólnie - w łóżku. Ktoś chciał zrobić o tym dość bezpośredni film no i spoko. Aczkolwiek wyśmiewanie się z tego tematu, bo dla Ciebie dramatem nie jest fakt, że "dziewucha ma chcice" też nie jest dobrym argumentem.

Pozdrawiam!

PS. Poza tym nie wierzę, że w trakcie oglądania tego filmu kilkukrotnie nie wzrósł Ci... puls na tętnicy szyjnej. ;)

ocenił(a) film na 3
konrad_azrael

Ok. Nie lubię się powtarzać, ale przypomnę jeszcze raz: mi nie przeszkadzają dramaty dotyczące seksu, przeszkadzają mi natomiast filmy robione w tak karygodny i karykaturalny sposób jak "Q". "Dziewucha ma chcice" nie było argumentem, a moją reakcją na ten śmieszny i żałosny za razem pseudodramat
. Po prostu dobry dramat moim skromnym zdaniem ma wywołać w nas smutek, lub szok, dać nam do myślenia. Ten film natomiast wywołał u mnie jedynie politowanie i zażenowanie tak niskim poziomem, tak denną fabułą, irytującymi bohaterami.... Wczytaj się w całość, a nie w wybrane epitety, to będziesz miał argumenty ;]

Polecam obejrzeć film "Miłosne piekło" również z 2011 roku. Tam dramat na tle seksualnym jest o 360 stopni lepiej przedstawiony, (szokujący, wciągający, intrygujący. "Q", za przeproszeniem, może mu co najwyżej loda zrobić ;p ) albo wymienione przeze mnie 2 pozostałe tytuły w pierwszej tematycznej wypowiedzi , również polecam ;)

ocenił(a) film na 7
XxXxxEVeRaxxXxX

nie, żebym się czepiał, ale gdy coś obracasz o 360 stopni to jesteś w tym samym punkcie :P
Mi film zaczął "dawać do myślenia" od sceny na tym bodajże basenie, gdzie "pouczona" przez Cecile dziewczyna okazała starcowi ...może litość, może pewne w jakiś pokrętny sposób rozumiane dobro.
Wcześniej był za lekki, zdecydowanie za lekki na dramat.

Późniejsze manipulacje Cecile zmierzające do...również dobra (w jej hedonistycznym rozumieniu) też miały jakieś znaczenie. No ale akcja z pudłem z prochami i jej katharsis w objęciach prawdziwej miłości było kulminacją. Dama upadła zniknęła, tak mi się wydaje...bo była taką rozwiązłą zdradziecką "dziewuchą" przez niemożność poradzenia sobie z cierpieniem.

ocenił(a) film na 3
kampinosek1990

oj jednak czepiasz się bo (dla domyślnych) tu chodziło o samo wykonanie ruchu, a nie zmianę położenia ;] Spox, jeśli nie rozumiesz, to najprościej tłumacząc: chyba jest różnica jak wykonasz jedno okrążenie boiska, niż jak nie wykonasz go wcale, no nie? ;]