R.I.P.D.

1 godz. 36 min.
6,0 64 091
ocen
6,0 10 64091
7 600
chce zobaczyć
{"rate":4.75,"count":4}
{"type":"film","id":325332,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/R.I.P.D.-2013-325332/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu R.I.P.D. Agenci z zaświatów
  • Przez cały czas oglądania filmu miałem wrażenie, że oglądam M.I.B. - brakowało mi tylko skrzeczącego Łila Smita.

  • tomik2309 ocenił(a) ten film na: 7

    sceptyk miałem dokładnie to samo

  • tomik2309 Dziękuję :)

  • sceptyk Śmieszne jest to, że twórcy nawet nie potrafią ukryć podobieństwa:
    -bohaterowie to para super tajnych agentów ukrywających przed światem swoją tożsamość. Młody, zdezorientowany, ale oddany gliniarz dołącza do samotnego, doświadczonego i sceptycznego agenta. Początkowo się nielubią, ale później zacznają się dogadywać. Sprzęt jakim się posługują to kropka w kropkę to samo, podobnie jak ich efekt działania. W M.I.B kosmici wybuchali po jednym strzale, tutaj tak samo, tylko że niezostawiają po sobie śluzu.
    -zamiast kosmitów wśród ludzi ukrywają się umarlaki. Rządzą się dokładnie takimi samymi prawami- pod kamuflarzem wtapiają się w tłum, ale po ingerencji policji z zaświatów odsłaniają swoją tożsamość. Czy tylko ja mam wrażenie, że prawdziwe oblicze umarlaków dużo bardziej pasuje do kosmitów, niż upiorów?
    -poraz kolejny mamy motyw groźnego kosmity... wróć umarlaka, który za pomocą artefaktu chce zniszczyć ludzkość.
    Podobieństwa można mnożyć i mnożyć. R.I.P.D. zachacza wręcz o plagiat. Film wygląda dosłownie jakby miał być Facetami w Czerni, ale z inną parą bohaterów, ale twórcy uznają że jeżeli agentom i kosmitom przypną etykietkę duchy to nikt nie zauważy podobieństwa.

    Dochodzi do tego kiepskie aktorstwo, humor, dialogii, kicz (ale nie zamierzony), nieciekawe sceny akcji, nieprzymyślany scenariusz i kiepskie efekty, mimo większego budżetu.

  • wordek ocenił(a) ten film na: 3

    szmyrgiel Dużo w tym prawdy. Co do kiepskiego humoru, to gwoździem do trumny była dla mnie ostatnia scena i nowa tożsamość postaci Reynoldsa -.- W ogóle te tożsamości były bezsensowne. Miało być to śmieszne, ale wyglądało dość głupio. Taka tożsamość powinna być kamuflażem, służącym wtopieniu się w tło i pozostaniu względnie niezauważonym, nierzucaniu się w oczy, podczas gdy widok jakiejś sexownej laski, której towarzyszy starszawy chińczyk wręcz kuje w oczy... I tu wraca ta ostatnia scena o której mówiłem na początku, mała dziewczynka-skaut z aparatem na zęby w towarzystwie wspomnianej laski? No proszę, ani to śmieszne, ani sensowne...

  • sylfaen13 ocenił(a) ten film na: 5

    wordek Fakt, skoro są martwi to powinni być niewidzialni dla śmiertelników. Przy okazji zamiast jeździć samochodami mogliby się unosić w powietrzu - jaka szansa dla scen akcji! Może nawet wyszedłby Dom latających sztyletów w wersji DEAD kung-fu...

  • szmyrgiel Plagiat MiB i w dodatku słabiutki.