Facet dowiaduje się, że zostało mu nie więcej niż rok życia dlatego postanawia poddać się hibernacji zamiast spędzić ostatnie chwile z najbliższymi. Po 60 lata zostaje pierwszym człowiekiem, którego udaje się wybudzić i wyleczyć jego ciało, ale nie duszę. Film stawia ważne i ciekawe pytania o moralności, ale główny bohater to niewdzięczny, egoistyczny "psikuta", co uświadamia sobie dopiero z końcem filmu, który może nie jest typowy ale osowiały.