jak dla mnie film nie był nudny a fabuła wręcz... wyjątkowa ale o gustach sie nie dyskutuje więc powiem tylko, że na twoim miejscu spojrzałabym jeszcze na pozytywy tego filmu ^^
Więc idźcie oglądać Wrestling jak się wam nie podoba. To film dla kinomanów a nie pierwszych lepszych amatorów amatorów wybuchów i cudownych ocaleń świata
W takim razie polecam szklaną pułapkę albo piłę. Tam nie ma nudy - cały czas strzelankokopankowybuchanki i zdrapywanie bebechów ze ściany. Red - nie dla Ciebie...
Wypraszam sobie, jestem fanem szklanej pułapki i bardzo lubię wracać do niej. I hmm, jakby to powiedzieć... Ludzie darujcie sobie obrażanie innych wiem że Wasz wysublimowany gust filmowy jest nieskazitelnie "zajebisty", jednak zważam że każdy może mieć swoje zdanie na temat każdego obrazu, i nie wolno wręcz narzucać nikomu swojego. Jednemu nie podoba się, kolejny powie że jest doskonały.
Do czego zmierzam, na film "red" trafiłem przypadkiem, szukałem kolejnego "połykacza" czasu, który zaspokoi moje najniższe "żądze" (RED z Willisem), kiedy zorientowałem się że popełniłem błąd postanowiłem mimo to oglądać, zaciekawił mnie melancholijni nastrój filmu, cały obraz jest właśnie w klimacie permanentnego smutku, gdzie całość szykuje nas na "coś większego", i staje się, wyjaśnia się wszystko kiedy główny bohater opowiada historie swojej rodziny, żony, dzieci... Całość dopełnia koniec, którego można się domyślać - aczkolwiek nie z takim "rozmachem" - po zaburzeniach psychicznych oprawcy RED'a.
Film ma to coś w sobie, co trzyma w napięciu, choć aktorzy niemal żółwim tempem posuwają się do przodu.
Jako fan szklanej pułapki polecam RED'a z czystym sumieniem, dla mnie 10/10, dlaczego? Zaskoczył mnie, czułem się jak zaczarowany podczas seansu.
A mnie tam bardziej niż wykonanie interesuje zawsze intensywny przekaz emocjonalny w filmie, a tego tutaj nie brakuje...