The Heart of Me

1 godz. 36 min.
7,0 2 140
ocen
7,0 10 2140
2 641
chce zobaczyć
{"type":"film","id":37364,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Heart+of+Me-2002-37364/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Rozdarte serce
  • _Disturb_ ocenił(a) ten film na: 5

    Film ogólnie jest taki sobie chyba jedynie dzięki dobrym rolom Carter i Paula Bettany bo gdyby nie to, to by było krucho. Cała historia jakoś mnie nie przekonała facet ma żonę zakochuje się w siostrze żony i tak dalej... naprawdę nudą to zajeżdża. Film można obejrzeć ale chyba tylko ze względu na te dwie wcześniej wspomniane role.

  • FanHelenyBonhamCarter ocenił(a) ten film na: 7

    _Disturb_ Moim zdaniem film był świetny. Ukazuje całe zagrożenie zdrady. Przecież, to z tego właśnie powodu wszystko się tak komplikowało, wszyscy cierpieli. Na dodatek bohater zmarł przez miłość do Dinah, bo tak bardzo zależało mu, żeby dostała tę bransoletkę... Smutne i za razem bardzo prawdziwe, ale cóż, każdy ma prawo do swojego zdania, dlatego nie mam nic przeciwko twoim poglądom na temat filmu :)

  • _Disturb_ ocenił(a) ten film na: 5

    FanHelenyBonhamCarter No racja bohater zmarł ze swojej miłości do Dinah (swoją drogą nawet dobre to zakończenie) jednak według mnie takich historii o zdradzie, siostra siostry i tak dalej jest stanowczo za dużo. No może nie tak tragicznych jednak nie dopatrzyłem się zbyt wielu plusów w tym filmie poza wcześniej wspomnianymi rolami Paula Bettany no i rzecz jasna Bonham Carter (też uwielbiam tą aktorkę:) i miejsce oraz czas akcji.

  • FanHelenyBonhamCarter ocenił(a) ten film na: 7

    _Disturb_ Jakby się tak przyjrzeć, to rzeczywiście to dosyć mocne argumenty i zgadzam się z tym, że jest zbyt wiele historii o podobnym temacie i zastanawiając się dłużej stwierdzam, że najprawdopodobniej, gdyby nie Helena to nie obejrzałabym tego filmu. Jednak nie żałuje, że go zobaczyłam, bo próbować trzeba przecież wszystkiego, prawda? :)

  • _Disturb_ ocenił(a) ten film na: 5

    FanHelenyBonhamCarter "Bo próbować trzeba przecież wszystkiego, prawda" - sam to powtarzam :) a poza tym miło spotkać kogoś kto nie krytykuje tylko dlatego że ktoś ma odmienne zdanie :) kiedy tylko zobaczyłem twój nick to spodziewałem się tutaj całej fali... hmm brzydkich słów pod moim adresem, ale widać są jeszcze normalne osoby z którymi można po ludzku podyskutować.

  • FanHelenyBonhamCarter ocenił(a) ten film na: 7

    _Disturb_ Mnie również miło spotkać kogoś, z kim mogę porozmawiać na tzw. 'poziomie' :)

  • _Disturb_ Rzeczywiście gra aktorska i scenografia bez zarzutu, ale historia jakaś taka miałka... Dorosły facet targany namiętnością (zdaje się takie było założenie) zachowuje się jak bezwolny chłopczyk sterowany przez trzy kobiety (matkę i dwie siostry). Nie potrafi ukryć romansu, po nieszczęśliwych narodzinach jego córki, porzuca Dinah i wraca do domu udając jakby nic się nie stało, potem nie wiadomo dlaczego wraca do kochanki (a ona go przyjmuje bez zastrzeżeń!), daje się nabrać na teksty teściowej (skoro tak kochał Dinah, dlaczego jej nie szukał?), gwałci żonę i umiera w romantycznym uniesieniu w trakcie nalotu. Ciężki orzech do zagrania trafił się Bettany'iemu.

  • uki4539 ocenił(a) ten film na: 9

    mopsinka Sterowany bo nawet wspomina żonie gdy się wyprowadzał, że to jego słabość. Ona zarzucała mu, że Dinah owinęła go wokół palca, a on odparł, że żona z nim zrobiła to samo. Przyznał się, że to powód do wstydu. Potrafił ukryć romans, to koleżanka Dinah'y (nie wiem jak odmienić:)) napisała list do Madeleine. Ona mówi później, że się domyślała (nie wiem czy na prawdę tak było, czy powiedziała to z emocji, albo chciała wywrzeć wrażenie, że mimo tego kocha swojego męża dlatego nie mówiła o tym). To Dinah go porzuca, a Rickie jak to każdy mężczyzna nie domyśla się, że to tzw. foch i że tak na prawdę go potrzebuje. Wraca jakby nic się nie stało? Płacze w nocy, a poza tym było to przed tym jak Madelaine dowiedziała się, że ma romans. Wrócił do domu normalnie, bo powiedział, że był na wyjeździe związanym z pracą.
    Wraca do kochanki bo ją kocha, ot po prostu. Na pewno nie spotkali się przypadkiem, Dinah zaplanowała to spotkanie. Była w poważnym stanie, możliwe, że gdyby Rickie w porę nie wrócił do niej to popełniłaby samobójstwo. Mówiła do niego, że starała się być silna, ale bez niego nie daje rady. Daje się nabrać na teksty teściowej bo łatwo nim manipulować o czym mówił wcześniej. Teściowa już kilkakrotnie stawiała Dinah w złym świetle i być może uwierzył w to. Mimo tego dzwonił do niej, ale skoro według teściowej była we Francji to co mógł zrobić? Był chory, a Francja to jednak duże państwo. Jedyna podpowiedź to była ta, że podobno jest na południu. Dinah z kolei po ostrzeżeniu od Madelaine, że Rickie chce być z rodziną i żeby go nie odwiedzała nie chciała chyba niszczyć tego co znowu jej siostrze udało się zbudować. To tylko mój domysł, może po prostu uświadomiła sobie, że to nie ma sensu, bo wszyscy są przeciwko, co może potwierdzać to, że przy ostatnim spotkaniu ona mówi, że nie chce zaczynać znowu.
    Ten gwałt to kara chyba, bo Rickie mówi do żony: masz czego chciałaś. Dążyła ona do tego za wszelką cenę, a nie wiadomo czy Rickie tak na prawdę kiedyś ją kochał chociaż w połowie takim uczuciem jakim darzył Dinah. Może to było małżeństwo aranżowane? Też nie wiemy czy Madelaine kochała Rickiego, bo zaczęła mu to mówić w momencie w którym od niej odchodził. I Rickie nawet jej to zarzucił, że mówi to dopiero w momencie kiedy ich dalszy związek się rozpada, dlaczego nie wcześniej?
    Takie są moje odczucia, odkopałem trochę twój post, ale jestem dopiero po obejrzeniu i chciałem podzielić się spostrzeżeniami.
    Film ogółem dla mnie gigant. Genialny klimat, historia może nie jakaś odkrywcza, ale przedstawiona w cholernie prawdziwy sposób. Widać, że coś do siebie czują, nie jest to zlepek różnych od siebie ludzi . Obsada dostaje ode mnie 10, bo wywiązali się ze swoich ról niesamowicie. Helena i Paul szczególnie. Pięknie zagrane.

    Film na prawdę cudowny, żal tylko, że mało znany. Rola Heleny moim zdaniem najlepsza ze wszystkich jej filmów. Jeszcze wiele razy będę do niego wracał. Fajnie pokazuje jak jeden błąd, może wpływać na życie. W tym przypadku tym błędem jest chyba ożenek z Madelaine. Za szybko? Za młodo? Nie wiem, można się tylko domyślać. Tak czy inaczej jest to czołówka światowego kina. Uwielbiam taki angielski klimat, wszystko idealnie dopracowane.

  • sbbbbs ocenił(a) ten film na: 5

    mopsinka Mnie również ten film zawiódł. Lubię melodramaty, ale historie w rodzaju tej z Wichrowych Wzgórz nie sprawdzają się, moim zdaniem, gdy zostają przeniesione o parę wieków naprzód, a ich bohaterami próbuje się czynić mieszkańców metropolii, w dodatku całkiem już dorosłych. Nie mówię, że rzecz taka, jaką oglądamy w filmie, nie mogłaby się zdarzyć, ale dla mnie jest zbyt nieprawdopodobna -- co więcej, rozwój fabuły w całości właściwie opiera się na przypadku i zbiegu okoliczności, co jest, delikatnie mówiąc, męczące. Ktoś, poronił, ktoś nie dojechał, ktoś czegoś nie zrozumiał w odpowiednim momencie, kogoś wprowadzono w błąd, komuś odcięto telefon... Ufff. Przy takim udziale fortuny, aż trudno uwierzyć, że "grzeszny romans" narodził się akurat między osobami, które przecież miały okazję znać się wcześniej, powoli rozpoznać swoje uczucia względem siebie i zastanawić się, w jaki sposób stawić czoła tej życiowej sytuacji.

    Historia ta zatem jest dla mnie dość słaba, a przy tym opowiedziana została w taki sposób, iż widać dążenie do grania na emocjach, a nie do spojrzenia wgłąb odczuć bohaterów i dowiedzenia się czegoś o nas samych. Jedyne, co oglądamy to momenty przeżywania skrajnych uczuć: euforii, rozpaczy, zagubienia, porzucenia, rozczarowania lub idyllicznego szczęścia. Nie wiemy tak naprawdę, co zbliżyło Dinah i Rickiego, na ile dobrze się poznali, na ile rozumieli, itd., itp. Ma się wrażenie, że wszystko między nimi sprowadzało się do jakiegoś (dosyć letniego) wykwitu pierwotnego instynktu, bo wzajemnego zrozumienia ani wzajemnej fascynacji to ja tam wiele nie widziałem. Ot, niekonwencjonalna dziewczyna poczuła słabość do nieco mniej mieszczańskiego mieszczanina, a mniej mieszczański mieszczanin poczuł słabość do eterycznej natury pewnej niekowencjonalnej dziewczyny -- i oboje postanowili, że nie będą przejmować się tym, że są w jednej rodzinie.

    Może przesadzam z tą ironią, ale przykro patrzeć, gdy dobrzy aktorzy muszą grać oklepaną, sztampową historię z taniego romansu. Poza tym, jestem miłośnikiem tamtej epoki, więc tym bardziej mi szkoda, że zamiast tego scenariusza nie została nakręcona jakaś fajna fabuła ulokowana w scenerii lat 20-tych i 30-tych -- z tymi samymi aktorami.

  • ENZOoo ocenił(a) ten film na: 4

    _Disturb_ Film opowiedziany w niewciągający sposób. Ocena zdecydowanie zawyżona.