Studium samotności opowiadające o losach 7 bohaterów, z których każdy usiłuje nawiązać i utrzymać poważne związki. Niestety, powodują one jedynie serię konfliktów i prowadzą do rozczarowań, a w końcu z powrotem do samotności.
"- Super muza. Co to za kawałek?
- To jest twój hymn narodowy, idioto..
- A tak, hymn. Dawno nie słyszałem wersji instrumentalnej. Pewnie dlatego zapomniałem."
:D
oglądając ten film, miałam wrażenie podobne do tego, które towarzyszyło mi oglądaniu "dnia świra". wszyscy widzą to pozytywnie, śmieszkują i spuszczają się nad pozytywnym zakręceniem itd, a tymczasem to, co widać, jest totalnie smutne i przerażające. i nie mówię, że takie rzeczy, jak w tym filmie, się nie zdarzają....
podobał mi się od pierwszej minuty. lekki film o ciężkich klimatach. prawdziwy. co doceniam to to, że gdyby był polski bohaterowie albo by cierpieli za miliony albo śmiali się śmiechem plebsa. A ten film tego unika - jest żywy, naturalny, nie ma w nim sztuczności. Aż chche się przeżyć... no i bodyshot - wszedł do...