Nie popadajmy w jakieś dziwne konwenanse i napiszmy wprost prostytutka.Po co sie oszukiwac?
widaż że zapomniałeś o swej inteligencji pisząc ten post albo jest bardzo ale to bardzo obłudną i łatwowierną osobą której każdy kit można wcisnąć
Kwitek narobił rabanu i zniknął ale znalazł nasladowców jak widze... peeszet to ty zapomniałes o inteligencji emocjonalnej (istnieje taka) bo nie rozumiesz że można być terapeutką seksualną lub partnerem zastępczym o czym mówi ally kilka wersów niżej ale do tego trzeba wiedzy której ci brakuje i empatii której najwyrazniej także nie posiadasz...
Ty natomiast chyba zapomniałeś użyć oczu pisząc swój marny post, odnosiłem się do wypowiedzi forever a nie kwitka. Naucz się czytać a może jakoś da się z Tobą normalnie pogadać inteligentny, pełen empatii ślepcu ;)
Kłania sie czytanie ze zrozumieniem: Kwitek nie odniósł sie do komentarza Forevera tylko ty to zrobiłeś prawda?. Forever ma rację ale ty, nie posiadając elementarnej wiedzy o surogatkach terapeutkach seksualnych i partnerach zastępczych piszesz że ON nie posiada inteligencji. Jesli zabierasz głos na temat na który nie masz bladego pojecia to nie obrażaj innych bezpodstawnie bo robisz z siebie głupka... staram sie miec empatię nawet dla ciebie ale nie obrazaj innych tyle w temacie.
dla jednych czarne jest czarne a białe jest białe
dla Ciebie natomiast wszystko jest szare. Ja do szaraków się nie zaliczam, mam swoje, silnie ugruntowane zdanie i mam prawo je mieć. Mną nie rządzi obłuda i łatwowierność.
p.s pisząc i zwracając się bezpośrednio do kogoś używamy dużej litery, ogarniesz podstawy języka ojczystego będzie można prowadzić z Tobą konwersację.
nie potrafisz MERYTORYCZNIE odniesc sie do co napisałem, jedyne co potrafisz to obrażac gdy nie masz argumentów... zawracasz mi uwagę że nie pisze z duzej litery a sam piszesz że ktos nie ma inteligencji (forever) i jest obłudnym i łatowiernym szarakiem (tak napisałes o mnie) co jest gorsze?... nie zasługujesz na pisanie duza literą bo brak ci podstawowych zasad kultury a żadasz tego od innych
ręce opadają, żyj sobie w swoim świecie i pozwól żyć innym w ich własnym Panie na krańcu świata i jedyna wyrocznio
pozdrawiam
rozumiem że ręce ci opadają bo nie masz argumentów? albo nie potrafisz ich logicznie uzasadnic? moze to cie czegoś nauczy - nie zabieraj głosu jesli nie masz o czymś bladego pojecia... poza tym powinienes przeprosic forevera bo nic nie wiesz o jego inteligencji ani domniemanej obłudzie i łatwowiernosci... nie pozdrawiam
Wiec na pewno nie dajesz się zwieźć i każda aktorkę grająca w intymnych scenach również nazywasz po imieniu prostytutka ona tez bierze za to kasę, a jak nazwać tych facetów co im towarzysza?Tych biedaków chorych i cierpiących którym podają morfinę tez pewnie należny nazwać po imieniu, narkomanami czyż nie tak? Gdyby się jeszcze bardziej rozejrzeć i nazwać wszystkich po imieniu, to na tym świecie sam rynsztok...
Nie wiem Czy zauwazyles, ale to nie ja, a Ty żyjesz w nedznym świecie, to nie ja wrzucam do jednego wora wszystko jak leci. Byle gdzie żyjesz, byle co jesz i byle co pleciesz ;)
Albo nie widziałeś filmu albo nie rozumiesz pojęcia "prostytutka". Wyjaśnię - prostytutka to jest ktoś kto bierze kasę za seks, a ona brała pieniądze za terapię niepełnosprawnego mężczyzny, niezależnie od rodzaju terapii.
dokładnie. nie chodziło do końca o seks sam w sobie, a o pracę nad przełamaniem barier (nie tyle fizycznych co przede wszystkim psychicznych), oswojeniem się ze swoją cielesnością i seksualnością
bez obrazy a-kwitku, ale albo filmu nie widziałeś, albo zatrzymałeś się na obrazie nagich piersi Helen ;)
Tak się zastanawiam dokąd zmierza ten świat. Nie prostytutka, bo w cenniku ma terapię? Czyli jeśli kobieta w cenniku oferuje głownie swoje towarzystwo, ale również seks, to już prostytutką nie jest? No a może jak z usług prostytutki, która w cenniku ma sam seks, ale z jej usług korzystają osoby, które z różnych powodów nie potrafią nawiązać relacji seksualnych, też przestaje być prostytutka? Prostytutką jest każda kobieta biorąca pieniądze za usługę, w której skład zalicza się również seks i żadne brednie tego nie zmienią.
teraz są masażystki bardzo popularne:) to nie są prostytutki podobno:) po prostu muszą na studia zarobić :D
Brednie to wypisują tacy jak Ty. Mężczyźni aby ukryć lęk przed własnymi popędami i strachem przed ujawnieniem się nieopisanej chuci przyjmują pozę gardzących kobietami tego pokroju. Napisz co w prostytucji jest tak okropnego i odrażającego i dlaczego Ty nie przeleciałbyś prostytutki.
No a gdzie ja napisałem, że gardzę prostytutkami? Piszę tylko o obłudzie ludzi, którzy próbują z prostytutki zrobić terapeutkę, lub wymyślić jej inne określenie, byleby nie nazywać rzeczy po imieniu.
gardzisz czymś czego nie rozumiesz brak ci empatii , jak zawsze faceci muszą pokaząc oblicze samca... proponuje lekturę http://chorobyrzadkie.blogspot.com/2013/03/co-to-jest-seksterapia-czyli-terapia. html
A skąd wiesz czy prostytutka zwana potocznie ku%wą w burdelu nie rozmawia np.z klientem,nie pomaga mu w jakiś sposób?Ona jest beee a przedstawiona tu Helen jest cacy?Kobieta ma męża,dziecko a jednak świadczy usługi seksualne obcym mężczyznom za pieniądze i co z tego ,że chorym!Gdzie tu różnica obu 'zawodów'?Niech każdy robi sobie co chce,pracuje jak chce ale nienawidzę hipokryzji.Masażystka erotyczna to też też terapeutka od ciała idąc tym tokiem myślenia.Wspomniana Helen mogłaby być na sesji ale tylko kierować wynajętą kobietą do seksu a nie się bzykać z klientami.
Celina proponuje zanim cos napiszesz głupiego poczytaj trochę... http://chorobyrzadkie.blogspot.com/2013/03/seksterapia-czemu-budzi-tyle.html .....do tego ze facetom brakuje empatii juz sie przyzwyczaiem ale u kobiety to żenujace
Naiwność i ciemnota też jest żenująca.Co ma empatia do jej zawodu?Każda tak może się zasłaniać ale w naszych czasach gdzie na sex taśmie zbija się fortunę i jest się światową gwiazdą już nic mnie nie zaskoczy.
Nie wiem co cie upowaznia do mądrzenia sie na temat sexurogatek i partnerów zastepczych, masz jakis tytuł, studia szkołe? Cheryl Cohen-Greene napisała doktorat na ten temat, wydała ksiazkę, skończyła studia i kontynuuje dzieło a ty nic nie wiesz ale oceniasz innych bo jestes chodzącą alfą i omegą? Jej empatia polega na tym że stara się pomóc osobom chorym a twoja na krytyce czegoś czego twój ciemnogrodzki umysł nie potrafi pojąć? Ciekawe co zrobiłabys ty aby pomóc osobie niepełnosprawnej... kazałabys sie wiecej modlic?
No a jaką szkołę skończyłeś ty, że nie potrafisz zauważyć świadczenia usługi seksualnej u seks-surogatki, co jest tożsame z byciem prostytutką? To że ona świadczy takie usługi inwalidom, tego nie zmienia.
Jeszcze nigdy nikomu nie napisałem wprost co o nim myślę, jeśli bym miał użyć epitetów, zawsze wypowiadam się na temat filmów i ganie ocenianie innych, ale tu z czystym sumieniem Ci napisze, ze jesteś pusta jak puszka po coli.
miło mi,jednak jako,że jestem pusta mam cię i twoje pisanie w pustej dziurze,skoro ci takie panie nie przeszkadzają to życzę ci takiej u siebie w domu ale takiej która świadczy usługi innym panom,nie tobie
Widze ze jesteś tak nieszczęśliwa i tak tym sfrustrowana ze należny Ci jedynie współczuć, z racji doświadczenia i zawodu wiem, iż najbardziej negatywnie oceniamy cechy, których najbardziej nie lubimy u siebie, czyżbyś miała problemy z własnym popędem, którego nie jesteś w stanie ujarzmić ani wyładować ze względu na własne zahamowania? Ale te kobiety nie maja problemow, one raczej pomagają innym w ich problemach, możne ten temat w Polsce jest tematem jeszcze mało znanym, ale tym bardziej powinnaś zachować powściągliwość przed jego ocena. Napisze Ci tylko, iż takie kobiety są bardziej godne szacunku, niż te ziejącą jadem. Nie musisz się powtarzać, wiem ze masz to w czarnej dziurze ;), nie mniej życzę Ci nabrania dystansu , uśmiechu na co dzień i polubienia siebie. Pozdrawiam
W latach 60-tych i 70-tych badacze o nazwiskach Masters i Johnson przeprowadzili rewolucyjne badania na temat ludzkiej seksualności. Obalili wiele mitów na ten temat i opracowali różne techniki, które miały leczyć dysfunkcje seksualne. Wprowadzili też instytucję tzw. "partnera zastępczego", który prowadził terapię z pacjentami. W Polsce już tego nie ma, ale w niektórych krajach tacy partnerzy są refundowani dla osób niepełnosprawnych np. raz do roku. Chodzi o to, że osoby niepełnosprawne mają taki sam pociąg seksualny jak osoby zdrowe, ale nie zawsze mają takie same możliwości pozyskania partnera (dotyczy to zwłaszcza osób niepełnosprawnych intelektualnie). Nie oszukujmy się, jakkolwiek nasza kultura próbuje negować ten fakt, potrzeba seksualna jest takim samym, biologicznym popędem jak sen czy jedzenie i gdzieś musi znaleźć ujście.
Podsumowując - rozumiem, że taka instytucja może budzić Twoje wątpliwości etyczne, ale nie można stawiać tu znaku równości.
a może terapia seksuologiczna też nie powinna być refundowana? pozostaje tylko trzymać kciuki, żeby nigdy taka pomoc nie była Ci potrzebna...
Panstwo ma dostarczac dobra publiczne, a nie zaspokajac indywidualne potrzeby. Patr: moj post pod postem goski00 - ponizej. Moja oferta w niej przedstawiona jest rowniez adresowana do Ciebie, ustosunkuj sie do niej :)
Jezeli mialoby to choremu pomoc i usprawnic jego zycie to powinno. nasze panstwo ma w doopie niepelnosprawnych ale jak widac - spoleczenstwo w duzej mierze tez.
postrzeganie pomocy ze strony - jak chcemy te osobe nazwac - prostytutki, masazystki, terapeutki - jesli ma przyniesc odrobine ulgie tej nieszczesliwej osobie - przykutej do lozka, zaleznej od nastrojow osob opiekujacych sie nia - powinnosie zmienic a ona sama otrzymywac godne wynagrodzenie. nie wiem dlaczego budzi to w kimkolwiek zniesmaczenie.
Mnie się właśnie to nie podoba dlatego, bo jest to traktowanie niepełnosprawnych w "nienormalny" sposób (mówię o osobach, które sprzeciwiają się np. prostytucji ogólnie, a dopuszczają tylko w takich przypadkach), właśnie jako biednych, nieszczęśliwych osób, którym koniecznie trzeba pomóc np. w ten sposób, a nie jako ludzi, którzy tak jak wszyscy mogą mieć udane związki i życie seksualne ze swoimi dziewczynami/chłopakami i z nimi rozwiązywać ewentualne problemy, szukać porad i doznawać przyjemności...
Zgadzam się z tymi, co mówią, że niepełnosprawni mają takie same potrzeby seksualne, ale uważam, że mają też takie same możliwości, by znaleźć partnerów, nie tylko "terapeutki". Tylko osoby zdrowe muszą pokonać swoje opory...
wiesz doskonale, ze nie zawsze maja mozliwosci.
nie traktuje niepelnosprawnych w nienormalny sposob. mam w rodzinie niepelnosprawna osobe i traktuje ja tak jak wszystkich ale nie zmienia to faktu, ze obserwuje, mysle i bardzo wspolczuje. nie zgodze sie z tym, ze niepelnosprawni maja tak samo jak pelnosprawni. bycie w pelni zaleznym od innych osob, odarcie z intymnosci - mam na mysli zmiane pampersow, mycie itp. bardzo wspolczuje im wlasnie tego.
jestem za tym zeby zalegalizowac prostytucje. jezeli ktos ma taki spsob na zycie i to lubi - nie wiem dlaczego inni sie wypowiadaja w temacie. a jesli niepelnosprawny ma potrzebe spedzenia czasu z prostytutka - to tak powinno byc.
Przecież ja Cię nie oceniam ;) Miałam na myśli ogólny sposób myślenia o takich osobach i traktowanie ich z nadmierną litością z czym mi się skojarzyły Twoje określenia, ale naprawdę wcale nie założyłam, że tak robisz ;) Napisałam, że "mówię o osobach, które sprzeciwiają się np. prostytucji ogólnie, a dopuszczają tylko w takich przypadkach", a nie wiedziałam, jakie Ty masz poglądy :) Bo jak ogólnie jesteś za legalizowaniem prostytucji no to dopuszczanie w takich przypadkach też jest "normalnym" traktowaniem.
Wiem, że niepełnosprawni mają trudniej niż zdrowi i warto to zauważać i im pomagać, ale też myślę, że warto brać pod uwagę, że nawet taka osoba, jak w filmie może znaleźć partnerkę, jest to trudniejsze ale nie niemożliwe. I tylko martwi mnie, że niektórzy mogą pomyśleć, że warto im zapewnić prostytutkę, bo nie mają szans na związek, bo "jak można być z kimś takim"....
Rozumiem. Tak faktycznie mozna by bylo pomyslec/zinterpretowac.
Wiesz, mnie chodzi tylko o to, ze jezeli nie ma szans, nie daje rady, itp to mozliwosc skorzystania z uslug takiej Pani mogloby byc pewnym udogodnieniem;)
oj celika chyba nie zrozumiałas filmu... dla niego surogatka była ostatecznoscią to fakt. Mark probował zwiazków ale kobiety mimo iż mówiły ze go kochają to nie były w stanie zblizyc sie fizycznie do niego, a tego pragnął. Można trywializowac problem bedąc pełnosprawnym ale dla dorosłego faceta w swiecie pełnym seksu to było marzenie które chciał spełnic przed śmiercią a którego sie mimo wszystko bał... jesli twierdzisz że niepełnosprawni mają takie same mozliwosci by znalezc partnerów widać że brak ci epatii... abstrahujac od tego to zwyczajnie kłamiesz bo czasem nawet pełnosprawny ale nieatrakcyjny mezczyzna/kobieta ma problem ze znalezieniem odpowiedniego partnera a co mówic kaleka...
Szczerze mówiąc filmu nie oglądałam. Wypowiadałam się więc na ten temat ogólnie, nie mówiłam o przypadku bohatera (bo wchodzę na forum i czytam o filmach, by wiedzieć czy warto je obejrzeć i zobaczyłam ciekawą dyskusję). Więc moje wypowiedzi nie dotyczą bohatera filmu tylko spojrzenia na ten temat.
Ja po prostu uważam, że osoby niepełnosprawne powinny być traktowane w sposób normalny, nie jak osoby "inne". Skomentowałam ten temat tylko po to by to podkreślić.
I zastanawiam się, czy te poglądy osób tak broniących seksualnych asystentek, jak Ty wynikają naprawdę z empatii, czy właśnie z podkreślania inności.
Jeśli Ty i inne osoby, które podzielają Twoje poglądy byłyby w stanie się związać z osobą sparaliżowaną i uprawiać z nią seks będąc razem i nie widziałby nic dziwnego, że ktoś się zwiąże i kogoś takiego pokocha - to okej, mogę uznać, że tego typu moje obawy są nie potrzebne.
Jeśli jednak Ci którzy zachwalają seksualne asystentki nie wyobrażają sobie osoby niepełnosprawnej w związku z kimś np. ze sobą - to ja to uważam za problem. I mam wtedy wątpliwość, czy takie osoby rzeczywiście kierują się empatią, czy może litością... "tak mają trudno i źle, nikt ich nie będzie chciał, bo przecież są nie atrakcyjni, pozwólmy im chociaż na seks..." - boje się tego typu myślenia.
Zauważanie potrzeb niepełnosprawnych to nie tylko dostrzeganie tego, że potrzebują seksu, ale też miłości, związku. Może jestem staromodna, ale uważam, że akceptacja, dotyk ukochanej osoby, są czymś więcej niż terapeutki. I nie godzę się na świat, w którym jakiś wartościowy człowiek nie ma szans być z kimś w związku na stałe tylko dlatego, że ma fizyczne ograniczenia. Jeśli to jest według Ciebie brak empatii to masz prawo do swojego zdania. Tylko weź pod uwagę, że nic nie wiesz o osobach, które oceniasz. Czujesz się wtedy lepiej, jak napiszesz, że ktoś nie ma empatii? Okej to pisz tak sobie.
Nie twierdzę, że niepełnosprawnym tak samo łatwo znaleźć partnerów, wielu jest dużoooo trudniej, chociaż nie da się uogólniać bo są też osoby zdrowe i uważane za atrakcyjne (nie tylko nieatrakcyjne), które mając około 30 lat nie miały nikogo (znam takie). Więc nie wiem kiedy skłamałam.
I właśnie dlatego, że jest im trudniej uważam, że priorytetowymi działaniami powinny być działania, które im to ułatwią lub skupią się na pomocy terapeutycznej parom, wśród których jedna osoba jest niepełnosprawna a druga zdrowa i mają problem z życiem seksualnym, a nie zagwarantowanie osobie niepełnosprawnej seksualnej terapii, czy jak kto woli prostytutki. Ale przecież nie musisz się ze mną zgadzać, to tylko moje refleksje.
Ciekawa jestem ilu osobom niepełnosprawnym pomogłeś w życiu, że uważasz się za taką empatyczną jednostkę wrażliwszą od innych się tu wypowiadających…
Problem jest taki że nie ogladałas... piszesz własnie o tym o czym jest film o potrzebie bliskosci. Radze obejrzyj bo nie chce tu tłumaczyc (inaczej wyjdzie spojler) wtedy mozemy dyskutowac.
Oceniam osoby piszace na podstawie tego co tu publikują. Skoro nie ogladałas filmu to nie pisz bo mozesz zostac zle zrozumiana tak chyba było w tym wypadku. Zobaczymy czy masz empatię gdy napiszesz że ogladałas film mam nadzieje że bedziemy sie zgadzac. Nie bede sie chwalił napisze tylko ze działam w fundacji.
Wow... działasz w fundacji, niesamowite - to rzeczywiście możesz oceniać innych, o których wiesz tylko tyle, że nie zgadzają się z Tobą w tej kwestii i stwierdzać, czy są empatyczni, czy nie. (ironia - jak byś nie zauważył).
Ja pisałam o potrzebie miłości i normalnego traktowania - nie bliskości. Miło, że nie chcesz pisać spoilera, film może obejrzę, ale nie wiem, czy będziemy się zgadzać. Jakoś sonnentor_filmweb rozumiała moją wypowiedź, a skoro Ty mnie źle rozumiesz to Twój problem. Tu jest dyskusja na temat tego problemu ogólnie, nie tylko sytuacji bohatera w filmie, więc nawet jak o nim bym się inaczej wypowiedziała to moje ogólne zdanie jest takie nie inne. Myślę, że byś stwierdził, że nie mam empatii ale mało mnie Twoje zdanie obchodzi. Mogą to ocenić osoby, które mnie znają.
dokładnie!! zgadzam się! Ale niestety tak podstawowa wiedza jak ta że sex jest na samej dole piramidy Maslowa obok jedzenia i wyprózniania jest niektórym nadal nieznana:)
I to z automatu ma Twoim zdaniem zobowiazywac panstwo, by finansowac roznego rodzaju dziwne, niszowe "wynalazki"? Jestem gruby, brzydki i mam malego, moze mi tez panstwo zasponsoruje taka" terapie" :PAlbo lepiej badz pionierem, daj panstwu przydlad, i zasponsoruj mi wakacje w Tajlandii (chyba ze sama zechcesz sie poswiecic) :) Deal?
A na powaznie, panstwo ma zapewniac dobra oubliczne, stworzyc warunki do sprawnego funkcjonowania i rozwoju dla spoleczenstwa jako calosci, a nie pochylac sie nad indywidualnymi potrzebami jednostek wykraczajacymi poza minimum egzystencjinalne (np. pomoc humanitarna dla ofiar powodzi).
ok, nieporozumienie, nie napisałam z czym sie zgadzam:) Nie mowie, że refundowanie jest idealnym pomysłem, oczywiście w przypadku bogatych państw, czemu nie..? Chodziło mi bardziej o etyczny aspekt bo odnosiłam się do pierwszego postu...tzn że z prostytucją to ma naprawdę mało wspólnego.:) Tam chodziło o płaszczyznę psychologiczną.