Dla mnie ten film to tylko próba monetyzacji popularności Stone, którą zdobyła w "Nagim Instynkcie". "Silver" to ten sam gatunek.... ale scenariusz powstał najwidoczniej dosłownie na kolanie, w kilka dni. Jest marny, naiwny, a nawet głupi pod każdym względem. Kilka dobrych scen, mnóstwo nieprzemyślanych...
... a resztę wypełniono nagością Stone i scenami erotycznymi bardzo różnej jakości.
Dodatkowo muzyka. Te kawałki może i były wówczas dobre ALE tutaj są one wrzucone w sposób równie bezmyślny co scenariusz i zamiast budować atmosferę to ja gruzują.