Smak herbaty

Cha no aji
2004
7,5 692  oceny
7,5 10 1 692
7,5 2 krytyków
Smak herbaty
powrót do forum filmu Smak herbaty

ocenił(a) film na 8

A to też zainteresowało mnie ze względu na Asano, choć postać reżysera okazała się z czasem równie ważna. Ten (nie spokrewniony z Sogo Ishii'm) pan Katsuhito to koleś odpowiedzialny m.in. za animowany rozdział w tarantinowskim "Kill Billu" ("Pochodzenie Oren Ishii" - znowu to nazwisko...!). Tarantino chętny był na współpracę, gdyż był podsporym wrażeniem debiutu Ishii'ego, mianowicie "Shark Skin Man and Peach Hip Girl", a wiedział, że Ishii nie dość, że wielkim fanem anime jest, to do tego jest bardzo zdolnym animatorem (no czyli takim gościem co tworzeniem anime się zajmuje). Także w "Smaku herbaty" widać jego animotorską miłość.

Zacznę od wywiadu przeczytanego zIshii'm a propos tego filmidła. Otóz siedział sobie ten pan przed telewizorem przez jakiś czas i oglądał filmy familijne (he). No i tak je oglądał i ogladał i czegoś mu w nich brakowało. Albo odwrotnie - było o coś za dużo. Chodzi tu o tragedię jakąśstraszną, która w każdym takim familijnym filmidle musiala się obowiązkowo pojawić. Postanowił on stworzyć dzieło familijne pozbawione tego czynnika. Lub jeszcze innaczej: postanowił zrobić taki film jaki sam by chciał zobaczyć.

"Smak herbaty" to luźno związane ze sobą epizody przedstawiające pewną rodzinkę. Mamy matkę animatorkę (a jakże!), ojca psychologa, wujka dźwiękowca, dziadka wariata (?), nieśmiałego wiecznie zakochanego syna i wreszcie pewną ciekawą córeczkę. Do tego np. latający pociąg i duch gangstera z gównem na czaszce...

Lekka jak piórko komedia obyczajowa, która mówi zarówno o wszystkim, jak i o niczym. Bardzo pozotywna, ciepła, no taka cholernie sympatyczna. O rzeczach małych i wielkich, bo jedno drugiego nie wyklucza,a jedno z drugim wiele może łączyć. Polecam na odstresowanie, no i po by zobaczyć, że także film bez jasno określonej fabuły może być naprawdę dobry i interesujący.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa