Nie znam komiksu, ale film był całkiem niezły. Trochę nie rozumiem tego hejtu, ale jednak twórcy ekranizacji komiksów mają niewdzięczną pracę... czy komiks był naprawdę aż tak dużo lepszy?
Jeśli chodzi o sam film, to już początek mnie zaintrygował i zacierałem ręce, bo wiedziałem, że będzie mi dane obejrzeć film z...
Myślałem że takie filmy są dla nastolatków i jako dzieciak świetnie się na nim bawiłem. Jakoś nie szukam większego sensu w przyzwańcach z piekła, nie ważne kogo by nie przyzywał jak i równierz w poruszanym tutaj supermanie.
Dodatkowo była genialna ścieżka dzwiękowa która do tej pory posiadam na płycie.
gdyby nie kiepskie aktorstwo (prócz Leguizamo'ego, zaś Martin Sheen zawiódł) i słabe jak na tamte lata efekty specjalne, to film byłby troszkę lepszy. jedynie pelerynę dobrze zrobili. niestety nie czytałem typowego Spawna, prócz jego gościnnych występów w innych komiksach, więc nie wiem, jak się ma film do komiksu