Robert (Mariusz Galilejczyk) jest dostawcą jedzenia. Podczas wizyty u klienta parkuje w niedozwolonym miejscu, co skutkuje odholowaniem auta przez strażników miejskich na strzeżony parking. Żeby odzyskać samochód musi zapłacić nałożony mandat. Niestety brakuje mu funduszy żeby uregulować opłatę. Wpada na desperacki plan wykradzenia swojej ulubionej fury, co doprowadza do kolejnych nieprzewidzianych kłopotów.