Pak i Hoi to mężczyźni wchodzący w jesień życia; wydaje się, że ich niezrealizowane marzenia takimi już pozostaną, a o skrywanych przez lata pragnieniach nikt nie usłyszy. Prosta, lecz szanowana praca, wizyty dorosłych, dobrze radzących sobie dzieci, zakupy na lokalnym bazarku, wizyty w kościele. Spokój, w którym od zawsze tkwi bolesna zadra. Przypadkowe spotkanie otwiera jednak nowy rozdział historii, pokazując, że pewne uczucia nie mają daty ważności.
Taksówkarz Pak przyjechał do szkoły po swoją wnuczkę. W drodze do samochodu dziewczynka prosi go o kupno winogron, więc jadą na targ. Po zakupie owoców chwali się dziadkowi, że dostała czwórkę. W domu babcia podaje jej zupę gruszkowej. Po chwili przybywają rodzice Lei Lei. Rodzina zasiada do posiłku do którego też...