W "The Night God Screamed" Lee Maddena mamy do czynienia z hipisowskim kultem religijnym a la Charlie Manson i jego aniołki, któremu przewodzi przypominający Chrystusa Billy Joe. Czterech członków kultu zabija pastora dźgając go nożem i przybijając do krzyża. Żona pastora (Jeanne Crain) jest świadkiem tego mordu i...
w sumie nie było źle. Ba! nawet trochę suspensu tu było. Fabuła traktuje o żonie jakiegoś kaznodziei ukrzyżowanego przez jakąś sektę. Nasza
bohaterka opiekuje się jakimiś nastolatkami i zaczyna mieć paranoję, całkiem uzasadnioną że sekta chce się na niej zemścić (ich przywódca
został stracony dzięki jej zeznaniom)....