90% GAGÓW i 10% TREŚCI. Wielkie rozczarowanie

Wielkie nadzieje i jeszcze większe rozczarowanie. Trochę jak oglądać 2 godziny stand upu komika, który cały czas ZA BARDZO się stara. Tak naprawdę nowy Ragnarok to nie film, a sklejka rozmaitych gagów i żartów. Owszem jest śmiesznie, ale to byłoby na tyle, bo nie ma ani klimatu, ani tak naprawdę jakiekolwiek fabuły. Po prostu widać, że chodzi tylko o to, żeby widza rozśmieszyć - nieustannie, aż do znudzenia. Nawet Iron Man nie miał takiego przesytu "niewymuszonego" humoru. Żadna scena nie obejdzie się bez dowcipu, a sam Thor przez 40% czasu robi z siebie idiotę, przez 30% totalną łamagę, a przez 30% właściwie sam nie wie kim jest. OK bywa uroczy, bywa śmieszny, ale wszystko jest takie na siłę.

Podsumowując - czy dobrze się bawiłam? Miejscami. Nowy Thor jest raczej idealny dla grupy wiekowej 12-16, starsza widownia, trochę się pośmieje i szybko o nim zapomni. Daleko tej produkcji do Avengers, daleko do poprzednich części i... właściwie daleko do czegokolwiek co wyprodukował Marvel ostatnio. Szkoda.

311

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: