Troja

Troy
2004
7,4 353 tys. ocen
7,4 10 1 353359
6,0 51   krytyków
Troja
powrót do forum filmu Troja

ocenił(a) film na 10

Historia bitwy trojańskiej nie mogła być chyba lepiej opowiedziana. Barwniej, dynamiczniej, dosadniej... Po prostu w to nie wierzę. "Troja" zabija rozmachem? Wolne żarty. Czy ktoś wyobraża sobie, żeby ta opowieść została przedstawiona bardziej kameralnie?

Obsada. Oczywiście, jak na film tego typu i gatunku - gwiazdorska. Ale to nie znaczy, że idealna. Pitt zagrał wspaniale - pomijając tę jego kontrowersyjną "nagość" (ciekawe ile widzów płci żeńskiej udało się do kina, tylko żeby zobaczyć jego nagie pośladki - żałosne naprawdę) - i tutaj pragnę zwrócić uwagę na pewien oczywisty przecież, ale zapewne w dobie zaślepienia Achillesem zapomniany, fakt, iż w starożytnej Grecji nagość była czymś naturalnym - jak widać nie wszyscy okazują takie zrozumienie historii i na pewne widoki wydają radosne piski, niestety.
Dalej: Eric Bana. Cóż, zaprezentował się znacznie lepiej niż w przesadzonym "Hulku" - jak widać antyczna zbroja bardziej pasuje do niego niż obcisłe spodeneczki. Serio mówiąc, postać Hektora, mimo iż do cna szablonowa, na swój sposób "uspokajała" widza. Widza nieco zaniepokojonego odważnym zarysowaniem np. Achillesa właśnie.
Na pochwałę zasługuje również świetny Sean Bean jak i Peter O'Toole. Role Brendana Gleesona i Briana Coxa były dosyć wredne, ale aktorzy wybrnęli z nich obronną ręką. Podobnie Saffron Burrows - nareszcie zatarła w moich oczch fatane wrażenie, jakie wywarła na mnie po "Piekielnej Głębi".
No i ten Parys. Ech... Powiem wprost - jeżeli tak dalej pójdzie, nogdy nie przekonam się do Blooma. W "Troi" zaserwował nam wizerunek księcia, któy wygląda i zachowuje się jak gówniarz, a kiedy przychodzi co do czego ucieka z pola bitwy, albo atakuje znienacka, z oddali i od tyłu. Nie, dzięki za takiego bohatera. Dzięki za takiego nowego króla. Już początkująca Diane Kruger zagrała lepiej od Blooma.

Scenografia "Troi" jest bajeczna. Walki - perfekcyjne. Bardzo podobało mi się, np, w pojedynku Achillesa z Hektorem, że nie ma w cich żadnych "nawiązań" (chwytów itp.) czysto zagarniętych z teraźniejszości - ten układ rąk, miecza, tarczy... To robiło o będzie robić niesamowite wrażenie.

A porównywanie z "Gladiatorem"? Śmieszne, moim zdaniem, bo Russell Crowe gra na emocjach - co nie przeszkadza mu być zupełnie nieprzekonywującym. Wolę "Troję".

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa