Truman Show

The Truman Show
1998
7,4 530 tys. ocen
7,4 10 1 530378
8,0 75 krytyków
Truman Show
Interpretowanie dzieła Weira jako komedii zdecydowanie mija się z celem. Jestem pewien, że głównym założeniem twórcy nie było rozbawienie widza, lecz ukazanie autentyczności bohatera wyraźnie kontrastującej z fałszem, który go otacza. więcej
Przy okazji kultowego już "Pikniku pod Wiszącą Skałą" do Petera Weira przylgnęło wiele górnolotnych, ale i prawdziwych określeń. "Czarodziej" i "mistyk kina" to tylko niektóre z nich. Nie sposób się z... więcej
Na pewno każdy z nas ma czasem wrażenie, że jest obserwowany, że śledzą go kamery, że ktoś natrętnie wlepia w niego oczy. A co by się stało, gdybyśmy odkryli, że rzeczywiście jesteśmy obserwowani?... więcej
Film Petera Weira jeszcze kilka lat temu byłby u nas bardzo na czasie, kiedy to miliony Polaków namiętnie śledziło niby to prawdziwe życie kilku "wybitnych osobowości". Temat jednak okazuje się nie... więcej
Pokój. Wchodzisz, jakby nigdy nic. Czujesz się jak u siebie – bo i w końcu jesteś u siebie, to przecież twoje łóżko i ty wieszałeś firanki w oknie. Niby wszystko gra, niby wszystko jest tak jak... więcej
Peter Weir chciał już zrobić film mistyczny – wyszedł „Piknik pod Wiszącą Skałą”, zamieniający się z każdą minutą w dramat obyczajowy. Spróbował swoich sił w krytyce zakłamanego społeczeństwa i... więcej
Big Brother, Love Island, Hotel Paradise… Długo tak można wymieniać. XXI stoi pod znakiem paradokumentów i niekończących się formatów reality show. Od 1999 roku, kiedy W Holandii powstały pilotażowe odcinki programu z motywem wszechobecnego oka Wielkiego Brata, dochodzimy do roku 2025, kiedy jesteśmy w stanie śledzić życie innych niemal 24 godziny na dobę. Czy twórcy przewidzieli wynalezienie tiktoka, tak krytykowanego za „wykradanie” prywatności z naszego życia? Trudno powiedzieć. Wiadomo natomiast, że Australijczyk Peter Weir, kręcąc w 1998 roku „The Truman Show”, doskonale wyszedł w przyszłość i paradoksalnie stworzył komentarz do współczesnej codzienności. Film, który pozostawił po sobie wiele pytań i sprzeciwił się rzeczywistości na wiele sposobów. Jim Carrey obsadzony w roli dramatycznej, a nie przygłupiej kreacji komediowej? To mogło się nie udać. Motyw izolacji i sterowania całym światem przedstawionym przez ukrytą, zewnętrzną siłę? To już było. Mimo to, że cały zamysł mógł po prostu okazać się klapą, z całą pewnością przyznaję, że tak się nie stało. „The Truman Show” się udało, co więcej – do dziś pozostawia odbiorcy wiele pytań i wprawia w stan dziwnej konsternacji. Odczułem ją również ja, gdy na ekranie pojawiła się czerń po napisach końcowych. więcej
"The Truman Show" to film, który uderza w samo serce współczesnej cywilizacji. Pod pozorem lekkiej komedii kryje się bezlitosna diagnoza świata, w którym człowiek stał się towarem, a jego najintymniejsze przeżycia - produktem konsumpcyjnym. więcej