Niech on już wypier***a. Chłop poza byciem przystojnym nie ma nic do zaoferowania. Ingrid momenty. Film do połowy wieje nudą i sztywną grą aktorską. Dopiero doktor Brulov ratuje sytuacje i film nabiera dynamiki. Muzyka tragiczna. Zawiodłem się, jeden ze słabszych filmów mistrza jakie oglądałem