Z dala od tego czegoś. Naprawdę nie można nagrać normalnego filmu. Jaki sens jest robić taki badziew. Komu to służy?!
Film nie jest zly, a "badziewiem" to juz na pewno bym go nie nazwala. Jest troche akcji, pare wrecz tarantinowskich zwrotow fabularnych, krwawe zakonczenie (chociaz charakteryzacja i efekty specjalne tutaj pozostawiaja do zyczenia), a dialogi moim zdaniem rozniez sa niezle... Sa tez poruszane rozne tematy, rasowe, spoleczne, polityczne... Niezbyt gleboko, ale zawsze troche tresci jest. Do tego uwazam, ze trzeba niezlego talentu, aby film krecony w calosci w jednym vanie trzymal w napieciu tak, jak ma to miejsce w przypadku "VANish". Nie ma co nad tym obrazem mdlec z zachwytu, ale mozna spokojnie zakwalifikowac go jako thriller stojacy powyzej sredniej.
,,trzeba niezlego talentu, aby film krecony w calosci w jednym vanie trzymal w napieciu''-BRAKE z 2012 z Stephenem Dorffem też jest kręcony w aucie i dużo lepiej trzyma w napięciu...