Króciutki film jest przezabawną nowelką na temat rodziców z małego miasteczka, którzy wysyłają syna jedynaka na studia do Kielc. "Emancypacja" Ryśka (w "wielkim mieście" kupuje książki, poznaje kolegów i pali bezkarnie papierosy) to tylko pretekst do ukazania uroczej pary dwojga niemłodych już rodziców w sytuacjach...
...że choć film jest z 1976 roku, to jego akcja dzieje się w latach 60-tych. Ci państwo nawet telewizora nie mają, tylko jakieś stare lampowe radio, na weselu leci kawałek "Chłopiec z gitarą" też z lat 60-tych, autobusy San H-100 już powoli wycofywano w drugiej połowie lat 70-tych... Coś mi to wszystko nie pasuje.
W filmie jest fragment gdy ojciec odprowadza studenta na dworzec. Zawiadowca chcący dać sygnał do odjazdu wychodzi z budynku leżącego ok. 1 metra od torowiska. Chciałem obejrzeć jak to dzisiaj wygląda ale w Uniejowie nie ma linii kolejowej, nie ma stacji. Ciekawe gdzie tą scenę kręcili.
Film nie jest najgorszy....