W wyciętych scenach/sceny w trakcie napisów kierowca spytał się Julii Roberts czy kupowała coś kiedyś w Rhodeo Drive, a ona odpowiedziała kwestią z ,,Pretty woman" :D Nie jestem w 100% pewna, ale to chyba to samo miejsce, w którym chciała kupić eleganckie ciuchy, ale zdegustowane sprzedawczynie ją wyprosiły.
Ot taka...
słaba podróbka To właśnie miłość...
poza tym to irytujące, że w tym filmie (a nawet w całej kulturze zachodniej) traktuje się walentynki jak
Święto pokroju Bożego Narodzenia...
Lekka, fajna komedia romantyczna. Naprawdę miło mi się ją oglądało, jest zabawna i
wzruszająca. Obsada jest świetna, podobał mi się też soundtrack. Gorąco polecam!
Walentynki i Sylwester w Nowym Jorku są podobne przedstawiają różne historie akcja dzieje się w świątecznym dniu z podobnymi aktorami którzy się powtarzają i motyw jest miłość. Zdecydowanie lepszym filmem jest Sylwester w Nowym Jorku bardziej zabawny i z klimatem sylwestrowym a Walentynki tego nie mają.
po takiej obsadzie można było spodziewać się czegoś lepszego a jednak jak na komedie to mało śmieszne romantyczną też mało romantyczna wiecej rozpadów niż połączeń :/ najlepsze były napisy końcowe :D
Bobra obsada to zdecydowanie nie wszystko i tak jest dokładnie z tym filmem, który po obejrzeniu już po paru chwilach nie pamięta się o czym on był.
Wielu bohaterów a praktycznie żadna historia nie warta większej uwagi, nie wiem co ludzie w nim widzą ale jak dla mnie, film na który zdecydowanie szkoda czasu, wręcz...
tylko aktorki ladnie w nim wygladaly tyle na plus, to pewne zaskoczenie bo wypadly lepiej niz zwykle na zdjeciach ktore mozna zobaczy.