uff, głowa boli, od gęstości słów i nadmiaru emocji ludzkości połykanej, trawionej, przepuszczanej przez jelita, wreszcie wyrzygiwanej przez wielkiego wieloryba w postaci każdemu chyba mniej lub bardziej, niemniej bardzo dobrze znanej, biurokratycznego państwa (co w Urzędzie kieślowskiego kieślowskiemu zajmuje raptem...
więcej