Nicholson jest doskonały w tej roli. Michelle Pfeiffer po raz kolejny pokazała na co ją stać, scenariusz bardzo dobrze stopniujący napięcie, z odpowiednią dawką humoru i rewelacyjną ostatnią sceną, a muzyka doskonale wpasowana w film, bardzo klimatyczna. Lekko zawiodły tylko efekty. Mam tylko jedno pytanie. Może mi ktoś wyjaśnić o co tam chodziło w ostatnich scenach. Czyżby ona stała się wilkiem jeszcze wcześniej niż Will? To spojżenie jej ojca (Ch. Plummer) było dosyć dziwne, kiedy powiedziała do tego policjanta, że czuć od niego alkohol na milę.
Kiedy Will poszedł do doktora, który napisał książkę na temat wilków, przemian itp., ten powiedział mu, że wilkiem można stać się poprzez ugryzienie lub wielką namiętność, jeżeli jest się silnym człowiekiem itp.. Will zamieniał się w wilka i jak już powiedział osuchov, przespał się z Laurą, którą bardzo kochał i zaraził ją swoją namiętnością:)