Vesničko má středisková

1 godz. 40 min.
7,2 1 470
ocen
7,2 10 1470
1 162
chce zobaczyć
{"rate":8.0,"count":1}
{"type":"film","id":123551,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Vesni%C4%8Dko+m%C3%A1+st%C5%99ediskov%C3%A1-1985-123551/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Wsi moja sielska, anielska
  • kasia_s_2 ocenił(a) ten film na: 10

    ten film mnie po prostu oczarował. prosty, a zarazem wzruszający. główny bohater swoją dziecinną naiwnoscią wzbudza od razu sympatie

  • kasia_s_2 Proszę zwrócić uwagę, że tam jest wielu ludzi, każdy jest inny, ale w miarę sympatycznie pokazani. W polskich filmach wszyscy (patrz "Wesele") są gnojamim i świniami lub zapitymi debilami - jakby te filmy robili polskojęzyczni "tfurcy" za - np. - niemieckie pieniądze. Pewnym wyjątkiem jest "Sprawa się rypła".

  • madeleinem ocenił(a) ten film na: 10

    akurowski Przymknę oko na to "polskojęzyczne", bo to od razu przyporządkowuje Cię do określonej grupy (lubisz się tak uniformizować?). Zwróć jednak uwagę, że dobroduszna ironia i autoironia jest cechą czeskiej kultury. Film polski lubi ostre, dramatyczne i rozdzierające sytuacje, skrajne postawy oraz atmosferę duszną i niepokojącą. Dopóki jesteśmy temu wierni, wychodzą nam świetne dzieła.

  • km_13c ocenił(a) ten film na: 7

    madeleinem Takie filmy jak wesele to sabotowanie polskiej kultury... Nie powinniśmy robić takich filmów jak Czesi powinniśmy być inni ale nie odstraszający.

  • km_13c "Wesele" to porządne kino o polskiej kulturze.
    A jeśli chodzi o "Wsi moja sielska, anielska" to moim zdaniem jest to bardzo sympatyczny, ciepły film ze wzbudzającymi sympatię bohaterami oraz ze wzruszająca historią. po takich filmach przez cały dzień ma się bardzo dobry humor.
    Film dla całej rodziny. Polecam.

  • kic333 ocenił(a) ten film na: 8

    kasia_s_2 Najpiękniejszą sceną w tym filmie jest ta, w której bohater zaprasza grabaża, pracującego właśnie nad nagrobkiem, na piwo i własną kiełbasę (czy inne mięcho, nie pamiętam...). Pomiędzy cmentarzem, a podwórkiem bohatera nie ma właściwie żadnej granicy, nie ma żadnego tabu związanego z łączeniem życia (jedzenia) i śmierci (bliskość cmentarza). To takie czeskie - płynność przechodzenia pomiędzy różnymi płaszczyznami i nie robienie z tego wielkiego symbolu. Ot, po prostu grabaż też człowiek i przy pracy może się piwa napić ;) W Polskim kinie taka scena byłaby chyba nie do pokazania :)

  • Vincent02 ocenił(a) ten film na: 8

    kic333 No na pewno pokazana inaczej. Ale jednak ta obyczajowosc, ta lekkosc mocno wpływa pozytywnie na czeski styl w tym filmie. Poza tym ten film potrafi zwyczajnie rozbawic, scena spotkania artysty z wiarą ze wsi:D haha:D

  • underground73 ocenił(a) ten film na: 8

    kasia_s_2 Cytat z innego miejsca:
    "Witam, może jakiś znawca czeskiego kina pomoże. Film widziałem kilkanaście lat temu w TV i jakoś tak ostatnio zaczął mi chodzić po głowie. Nie pamiętam zbyt wiele, ale była tam scena pogrzebu, gdzie kondukt pogrzebowy szedł pod górkę pokrytą śniegiem i oblodzoną. Niosący trumnę pośliznęli się i upuścili ją, a ta zaczęła zjeżdżać w dół po śniegu. Ksiądz idący z tyłu za trumną został przez nią "zagarnięty" i siedząc na niej okrakiem jechał w dół. Potem trumna wpadła do rzeki, wieko otwarło się, nieboszczyk wypadł i zaczął płynąć rzeką." Kojarzy ktoś tytuł?