Rozumiem idealistyczny obraz utraconej ojczyzny i braku zakorzenienia w nowej, co odczuwa większość emigrantów, zwłaszcza pochodzących z krajów skrajnie odmiennych kulturowo, wszystko to równocześnie powiązane z utratą matki.
Brakuje natomiast w tym półtoragodzinnym filmie jednego słowa, zdania do kontekstu...