Rzecz o zabójczym świętym mikołaju. Widziałem go parę miesięcy temu, ale musiałem go w ogóle dodać do bazy. Dziś nie pamiętam za wiele. 1/10, albo 2/10, nie ważne. Wyglądało to bardzo amatorsko, może ze dwie sceny się udały, ale ogólnie pamiętam, że było to bardzo męczące. Odradzam.