A poza tym, to fajna komedia z najlepszych dla kina czasów, przynajmniej pod kątem braku pruderyjnej cenzury i kretyńskiej politycznej poprawności. Twórcom, którym do głowy by nie przyszła jakakolwiek forma autocenzury, żartowali mniej lub bardziej udanie z gejów, murzynów, arabów, żydów, azjatów oraz całej reszty...