Przyniosę sobie trochę żwiru, położę się na nim i zacznę płakać.
Przedramatyzowane do obrzydzenia.
Nie takie historie widziałem osobiście. Więc w sumie potraktowałem lekko ten film. Prosty film o niezrozumieniu.
jak dla mnie nie przedramatyzowane
główny bohater miał na swój sposób ciężkie życie
przez 16 lat prawie non stop musiał zajmować się chorym bratem
wszystko mu się posypało
rodzice dbali tylko o tego chorego
Główny bohater miał dosyć, dostał depresji ;D co się zdarza wielu ludziom (niektórym na chwilę, a u innych trwa to dłużej, nawet całe życie)
W tym filmie trudno kogokolwiek ocenić, każdy z nich jest na swój sposób zagubiony