Kino subtelne, nienachalne, kameralne, bez filtrów, pokazujące prawdziwą Koreę (wiem, bo byłem) i zwykłych ludzi, i życiowe aż do końca... Odskocznia od wymuskanych filmów Goslinga czy Zendayi. Polecam wszystkim mającym dość Hollywoodu... coś innego...