Zrobiłem sobie ostatnio retrospektywę większości eksperymentalnych filmów krótkometrażowych Takashi Ito i jestem pod wrażeniem pomysłowości Japończyka. Osobom nieobeznanym z jego nietuzinkową twórczością polecam na początek "Thunder", "Ghost", "Grim" oraz "Zone" ze względu na ich złowieszczą atmosferę i obrazy budzące skojarzenia z przestrzeniami liminalnymi nawiedzanymi przez zjawy.
Oczywiście filmy Ito są na wskroś eksperymentalne i awangardowe, gdyż japoński reżyser jest mistrzem w wykorzystaniu oświetlenia, dźwięku, długiego czasu naświetlania i zdjęć poklatkowych.
W "Zone" mamy do czynienia z bezgłową postacią przykutą do krzesła w białym pokoju, która ma dziwaczne urojenia...