urzekł mnie ten film (a raczej anime) i mógłbym rozpisywać o nim kilkustronicowe elaboraty. Ale nie zrobie tego bo ciekaw jestem waszych opini no i rzecz jasna chce wam zostawic pole do popisu... mam nadzieje że szanowni forumowicze bardziej się rozwiną i napiszą coś wiecej niz np: "widziałem-taaa zajebiste". Mam nadzieje ze ktos tu błyśnie erudycją i elokwencją:) Piszcie tez ogólnie co myślicie generalnie o sztuce manga anime i azjatyckiej kinematografii która coraz odważniej atakuje globalną kulturę (po "Przyczajonym tygrysie..." i podobnych epickich kolubrynach z krajów kwitnącej wiśni chyba nikt nie zaprzeczy że mamy prawdziwą ekspansję filmów z Azji?)
Co myślicie np. o "Oldboyu"? Swego czasu sporo namieszał:)

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
użytkownik usunięty
Eddy

mnie tam GiTs nie zachwycił w żadnym momencie... dla mnie 7/10
Widziałem bardzo dużo produkcji kina japońskiego ale dla mnie to średniactwo (tak samo jak pierwsza część) raczej w niczym nie zachwyca. Animacja była postawiona na średnim poziomie a cała produkcja zrobiona z małym rozmachem - w przeciwieństwie do pierwszej części nie wprowadza żadnych nowych pomysłów (takich jak złącza w szyi itp.) I jeszcze te przerywniki w akcji :/ - pozatym dobrze były zrobione rzeczy komputerowe, które i tak bardzo szybko się zestarzeją ...

użytkownik usunięty
Eddy

mnie tam GiTs nie zachwycił w żadnym momencie... dla mnie 7/10
Widziałem bardzo dużo produkcji kina japońskiego ale dla mnie to średniactwo (tak samo jak pierwsza część) raczej w niczym nie zachwyca. Animacja była postawiona na średnim poziomie a cała produkcja zrobiona z małym rozmachem - w przeciwieństwie do pierwszej części nie wprowadza żadnych nowych pomysłów (takich jak złącza w szyi itp.) I jeszcze te przerywniki w akcji :/ - pozatym dobrze były zrobione rzeczy komputerowe, które i tak bardzo szybko się zestarzeją ...

ale weź poprawke na to kiedy to anime powstało-rok '94 wiec nie można oczekiwać rozmachu na niewiadomo na jaką skale. Potem była dwójka i tam grafika naprawde zapierała dech w piersiach. Z tym że jesli chodzi o fabułę i treść jak dla mnie "Niewinność" byla duzo uboższa.
Ja uwielbiam Ghosta za klimat bo mimo, że wizualizacje może nie były na jakimś super monumentalnym poziomie, to całość tworzyła niesamowity, urzekający klimat. Scena w której bohaterka płyneła łodzią a deszcz padał na miasto przyszłości...:) Albo zbliżenie na snajpera podczas pościgu-jak żywcem wyciągnięte ze starych numerów "Fantastyki". Dla mnie film genialny ze względu na intelektualne podłoże (filozofia egzystencjalna-pytania o człowieczeństwo, sens trwania i zmian), na wrażenie jakie wywierał. To wszystko zawiniete nie w jakis mdły szablon kina ambitnego ale wartką pełna akcji fabułę. Fakt ze czasem były przestoje ale dzieki temu mialeś czas żeby ruszyć mózgiem. Dla mnie świetne połączenie kina rozrywkowego (duzo prochu i krewki) z ambitnym drugim dnem w bardzo profesjonalnym wykonaniu. Jak dla mnie dzieło mistrzowskie, kultowe i obowiązkowa pozycja dla każdego, kto chce pobawic się w popkulturze Japońskiej. Klasyka jednym słowem: 10/10

użytkownik usunięty
Eddy

właśnie zmieniłem ocene tego filmu na mojej stronie - jak chcesz to wpadni .. na 6/10 ... naprawde to dobre jak to pierwsze anime które obejrzałeś..
jakoś film nie ma więzi z widzem nie tłumaczy mu rzeczy jak NGE.. a grafika nie wymiata jak w Beyond The Clouds.

użytkownik usunięty
Eddy

właśnie zmieniłem ocene tego filmu na mojej stronie - jak chcesz to wpadni .. na 6/10 ... naprawde to dobre jak to pierwsze anime które obejrzałeś..
jakoś film nie ma więzi z widzem nie tłumaczy mu rzeczy jak NGE.. a grafika nie wymiata jak w Beyond The Clouds.

oglądałem tego twojego "Cowboya Bebopa" i wcale mnie nie ruszył... Nie wiem może jestem prostakiem nie znajacym sie na rzeczy, który nie umie docenić klasyki będącej żelaznym numerem każdego zestawienia ale powiem ci, że jakbym nie patrzył, nie było w tym serialiku absolutnie nic. Czasem niby śmieszne, czasem niby akcja ale to wszystko jakieś takie na pół gwizdka. A co do tego twojego rozmachu, to w przypadku Cowboya lepiej by było żeby faktycznie poszedł krowy paśc, bo grafika w jego przypadku to czysta żenada. Klimat jest tylko dzieki pomysłowi i muzyce (to akurat spoko), natomiast realizacja pozostawia jak dla mnie dużo do zyczenia. Może za mało zapoznałem sie z serią ale po pierwszych paru odcinkach odnosze wrażenie że to jakies takie głupawe, prostacke i o niczym. Fakt że nie oczekuje od każdej anime jakichś intelektualnych wynurzeń, wiadomo rozrywka ważna rzecz ale jeśli o Cowboy'u mowa to dla mnie naprawde nie ma tam nic interesującego. Zero przekazu-OK ale z rozrywkowej strony tez słabiutko. Jakby jeszcze miał to COŚ co by go wyrużniało z tłumu innych produkcji może dałbym mu wiecej niz 6. Może jestem ignorantem ale dla mnie Duch bije na głowę Strażnika Wymion.

Eddy

Ale pamiętam że oglądałem tez inne anime które widziałęm na twojej liście mianowicie: "Princess Mononoke"-to było naprawde coś pięknego. Pamiętam że jakims cudem telewizja publiczna (jedynka) raz puściła coś leprzego w normalnych godzinach (tez niezupełnie, bo był ranek w jakieś święto:/ ) To było juz chwile temu i niepamiętam co prawda dokładnie zawiłości fabuły ale wrażenie pozostało niezatarte... naprawde fantastyczny film-miał wszystko to, za co polubiłem anime i za co cenie azjatyckie kino... miał też to, co mnie w nim irytuje ale w tym przypadku wady wypływaja z zalet więc się nie liczą.