Hej! Czytałem sobie właśnie tematy pod "Nic śmiesznego" i.... może wpierw wkleje to co tam nabazgrałem a potem przejde do meritum:) : "Mam wrażenie ze wiekszość osób nie dostrzega głównego wątku tego filmu! Przecież ten film jest o..... no ale może sami sprubójcie zgadnąć o czym;) Proponuje obejżeć go jeszcze raz ale tym razem po przeczytanu "Mistrza i Małgorzaty" Bułhakowa. Może wtedy zobaczycie w nim coś więcej niż tylko "świetną komedię" (którą niewątpliwie jest:). Film, tak samo jak "Dzień Świra", jst śmieszny podczas oglądania, a po zakończeniu pozostawia smutek i jakieś rozgoryczenie. Naprawde polecam. Dla mnie kultowy!" Zastanawiam się dlaczego nikt(chyba?) tego(wątku Mistrza i Małgorzaty) nie zauważył? Przez brak znajomości tej powieści?Przecież to lektura(a pozatym świetna książka:). I pomyślałem, że może dlatego,przez niezrozumienie, nie jest on tak bardzo popularny jak "Dzień świra". W "Dniu.." łatwiej jest odczytać o co chodzi, chociaż większość osób skupia się na motywie "satyry" na społeczeństwo a nie na tym o czym Adaś M. mówi na końcu( tym monologu o "kokonie nawyków", a właściwie wierszu który przez cały film stara się na siłe napisać, a robi to spontanicznie i wychodzi mu coś szczerego,głębokieo i pięknego). Jeżeli ktoś jeszcze nie czytał " Mistrza..." albo nie dostrzegł związku z "Nic śmiesznego" to polecam obejżeć( i przeczytać:) jeszcze raz!Naprawde warto! Film z prostej komedi zmieni się w....tragedie;). Zapraszam do dyskusji:) Piszcie co myślicie o filmie, związku z "Mistrzem i Małgorzatą" itd.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa