Cóż wpadł mi do głowy dziś dość absurdalny pomysł mianowicie co by było gdyby ktoś wpadł na pomysł nakręcenia sequela albo prequela jakiegoś filmu do którego absolutnie żaden ciąg dalszy nie pasuje a na dodatek jaka byłaby jego treść?? Na początek pomyślałem tak:
-Forrest Gump 2 - np. Hanks ma już 60-70 lat 20 razy przebiegł Ziemię, nakręcił Matrixa , był w Iraku i wymyślił kawały o Chucku Norrisie pff.
-Skazani na Sawshank 2 - o tym jak Andy i Ellis zostają milionerami a potem mamy film o niespełnionej miłości w stylu "Brokeback Mountain":P
-Matrix 4 - Morfeusz chce dostac sie do miasta maszyn aby odnaleźc swoja zagubioną córkę która jest reinkarnacją Neo i która to została porwana przez Architekta aby stworzyc nowe źródła zasilania dla maszyn vide Duracel itd itp
-Star Wars 0 - Przygody Obi Wana zanim jeszcze rozpoczął naukę na Jedi, dowiadujemy się kto jest prwadziwym ojcem Anakina i zobaczymy karierę idioty Jar - Jara.
To tak na początek... może ktos ma jakiś szalony pomysł??
Ps. Jestem wielkim fanem wymienionych powyżej filmów(in original ofkoz). A temet ma na celu ośmieszenie Hollywódzkich zbijaczy kasy na cieńkich sequelach wielkich filmów.
Siedem - det. Somerset doszył głowę Tracy i zrobił z niej pół cyborga... następnie uwolniła ona Davida z więzienia... xD
He he dobre:D
6 Zmysł - Willis korzysta z tego że jest martwy i straszy swoich sąsiadów wchodząc do ich snów:D
Pan Tadeusz -reaktywacja - po 5 latach zosia urodzila juz 5 dzieci a tadeusz pojechal do pracy w angli bo na litwie kryzys gospodarczy a rodzine trza utrzymac ale oczywiscie biuro podrozy robi go w ciula i wysyla na sybir i tam tadeusz trafia do wiezienia i z nudow pisze wiersze milosne ktore potem dzieci w szkolach beda przerabiac i uczyc sie ich na mature :))