Witam :) Może ktoś z garnuszków oglądał i pamięta tytuł filmu? Ja pamiętam niektóre sceny. Aresztowanie ojca chłopca , śmierć matki i chłopak ląduje na ulicy. Na początku niechętnie jest przyjmowany przez bezdomnych młodych uliczników. Zostaje przez nich pobity . Jednak w dniu procesu ojca pomagają mu by mógł przez kraty popatrzeć na niego. Chłopak nie radzi sobie jako bezdomny i chce umrzeć . Kładzie się na grobie i chce zamarznąć.Zostaje uratowany przez księdza lub pastora.... to wszystko co pamiętam..A i jest dziewczynka z bogatego domu dzięki której pomału wraca do życia.. trochę chaotyczny opis,ale może ktoś pamięta.. :)kolezanka z innej grupy poszukuje tytułu chce pomoc jak coś ktoś wie prosze o tytul