masz racje:D kino azjatyckie coraz bardziej sie rozwija i jest naprawde wybujale (Ong-bak, czy Old Boy) wypas:D
Old Boy'a nie byłam w stanie oglądnąć!
poza tym jeżeli przez kino azjatyckie rozumiecie tylko filmy o sztukach walki to kiepściutko...
Xich lo,Smak Wiśni,Kumonosu jo,Zapach zielonej papai,Schyłek lata mówi ci to coś ,jak nie to kiepściutko..
Xich lo,Smak Wiśni,Kumonosu jo,Zapach zielonej papai,Schyłek lata mówi ci to coś ,jak nie to kiepściutko..
Popieram fanką kina azjatyckiego jestem od jakichs 5 lat ;) Uwielbiam głównie japońskie horrory i chińskie komedie i dramaty :) I jeden film Indyjski "Monsumowe wesele" bo innych indyjskich jeszcze nie miałam okazji zobaczyć. Jak ktoś nie oglądał przynajmnie ju 5 filmów to lepiej niech się nie wypowaida, bio nie wie o czym mówi :)
Hej, a znacie japońskie PINOCCHIO 964 i RUBBER’S LOVER??? :) Widzieliście coś Takashiego Miike (oprócz "Ichi the killer" i "Audition" - jak zauważyłem jest tu trochę osób które widziały te filmy) ?
Tsukamoto Shinya coś wam mówi?
Ja uwielbiam klino z Azji i stawiam je na pierwszym miejscu. Oglądam głównie produkcje z Hong Kongu i Korei, teraz coraz częściej siegam po japońskie. Próbowałam też kina tajskiego, ale nie przypadło mi do gustu :).
Zawieście Czerwone Latarnie - niezwykły, Schyłek lata - piękny i wspaniale klimatyczny, Spragnieni miłości - jeden z lepszych filmów jakie ostatnio widziałam! Ja też uwielbiam kino azjatyckie. Wspaniałe zdjęcia, rewelacyjny klimat, egzotyczna i świetna muzyka. Nie jesteś sam :):):)
ja tam uwielbiam hongkonskie łubudubu :] to jest tak głupie ze az piekne!! mam nieodparte wrażenie ze ci ludzie którzy to kreca maja pełna swiadomosc ze kreca film głupi jak but i sami sie przy tym nieźle bawia, a nie sila sie na np Stevena "kamienna twarz" Segala któremu wydaje sie ze chyba kreci filmy o intergalaktycznych mądrosciach ;)
ps. ale ambitniejsze kino azjatyckie tez jest git! o 10 nieb lepsze niż Hollysmród prodakszyns ;)
pozdro dla fanów azjii
kino azjatyckie musi proponowac naprawde dobre filmy jezeli chce przebic sie przez amerykanskie produkcje(nawet te kiczowate)... no i jak narazie sa na naprawde dobrej drodze:) szkoda tylko ze sprzedaja prawa autorskie na rzecz holilud(old boy ala ameryka to bedzie po prostu tragedia)
czolowka to oczywiscie: chiny-korea poludniowa-japonia
Jak dla mnie to jest nie fer, że rządzą Amerykańskjie szmiry, które nawet nie chce się oglądać ;( A co do łupanek im głupsza tym lepsza :) Zwłaszcza polecam z Jacki Chanem te wcześniejsze i jego styl pijanej małpy ;) Albo opowieści policyjne ;) TV4 dość czesto funduje nam filmy z Hong Kongu, tylko dlaczego tak późno :( Niektórzy muszą wstawać rano... Nie ma sprawiedliwości
Łupanki to owszem stary Jackie chan ale komediowo to bije go Stephen Chow (np. najnowsze Shaolin soccer, czy Kung Fu Hustle - boskie !!)
Albo "powazne" (japonskie zdaje sie) "Lone Wolf & a cub" - Boże to jest tak debilne ze amerykanie sie mogą schować - każdy fan MUSI!! to zobaczyć!!! całkowicie zmienia światopogląd na filmy -gwarancja 100% lub zwrot kasy ;) !!
Na Shaolin Soccer umarłem ze śmiechu ,polecam :) ale Kung Fu Hustle deko przekombinowali no ale rozmach jaki :):)
hehehe ale cóz za uzupełnienie do "żelaznej koszuli" z shaolin!! styl żaby z Kun Lun i Gang Siekiery jest nie do pobicia!! :]
Tez lubię azjatyckie kino. Kilka ciekawych tytułów, które mi sie przypomniały:
Japoński "Battle Royale" na przykład jest bardzo niezwykły. Oczywiście także bardzo krwawy ;)
Ostatnio zainteresowały mnie indyjskie filmy, na razie obejrzałam (bez napisów :)) "Kabhi Kushi Kabhi Gham" - niezwykłe ;) "Monsunowe wesele" - dobry film.
Lubię też azjatyckie horrory, choć ostatnio zaczynają mi się powoli przejadać (za dużo ich obejrzałam najwyraźniej) - ale i tak sa ciekawsze niż hollywoodzkie nudziarstwa. Amerykanie w gatunku horrorów potrafią porządnie przynudzać, wylewanie hektolitrów krwi przecież wcale nie straszy widza..
"Infernal Affairs" - bardzo dobry dramat made in Hong Kong.
"Hero" chyba wszyscy widzieli...