Juz 19 maja wielu obejrzy ten film- z czystej ciekawosci, czy z checi zmiany pogladu na wiare?
Dlaczego produkuje sie takie filmy i dla kogo? Dlaczego- dla pieniedzy, a Dla kogo- dla ludzi malej wiary pozbawionych zasad.
Przede wszystkim obejrzy ze względu na tytuł. Dużo halasu o nic. Jak dla mnie, to nie bedzie nic szczególnego, zwykly kit. Takie filmy robi sie dla kasy, bo oczywiste jest, że obejrzą go miliony ludzi.
Ja obejrze ten film z czystej ciekawości. Poglądów raczej nie zmienię ze względu na jakiś film...Tym barzdziej, ze słyszałam, czy tam czytałam w Filmie, ze wiele 'faktów' to zwykłe bzdury wymyslone przez pana Browna...Ale myslę, że film wartoby zobaczyć...:D
film z pewnoscia obejrze i porownam z ksiazka, ktora przeczytalem niemal jednym tchem. apropo tych "faktow", mialem w reku wydanie ktore na samym poczatku ma przedmowe, w ktorej wydawca namietnie wyjasnia i demaskuje falsz "brownowskich teorii". jesli chodzi o film to nie licze na jakies nagle objawienie, sadze ze bedzie to kino bardzo mocno trzymajace w napieciu, zawierajace sporo przygod prosto z Indiany Jonesa, z pewnoscia motyw milosny, a przede wszystkim ostra polemika z wciaz prymitywnym i ogromnie sztywnym podejsciem do wiary i Chrystusa.
wedlug mnie "amelia" tutaj nie pasuje... hanks jak najbardziej, bettany moze zarobic kilka nagrod za drugoplanowke, oczywiscie bardzo drobiazgowy reno :D
Film obejrze ze względu na książkę. Podobała mi się, ciekawie się ją czytało. Większość "faktów" w książce i w filmie to zwykła fikcja literacka, dlatego też traktuje go jak wszystkie inne. A co do wiary, może i jestem młoda, ale już od bardzo dawna nie praktykuję - Do kościoła chodzę okazyjnie(ostatni raz byłam na komunii kuzynki) - więc ani film, ani książka nie zmienią moich poglądów.
oczywiście z ciekawości, ale także ze względu na świetną muzykę Zimmerra. Wiadomo, że inaczej się odbiera muzykę po usłyszeniu jej w filmie, dlatego też muszę ten film obejrzeć (może to i dziwny powód...). Poglądow zmieniać nie będę, bo zwykły film sensacyjny (książki nie przeczytałam, nie podobała mi się) raczej nie zawiera żadnej prawdy historycznej...
czytalem chyba wszystkie ksiazki Dana Browna jakie zostaly zrobione przy czytaniu pierwszej ksiazki chyba to byla "cyfrowa twierdza" bardzo sie wciagnelem poniewaz byla dosc wartka fabula luzno sie czytalo no i bardzo zaskakujace zaskoczenie... ale nastepne ksiazki wygladaly tak jak ta pierwsza roznily sie tylko zmiana miejsc i troche innym scenariuszem a tak to byly pisane tak jak poprzednie(chodzi mi o to ze najgorsi wrogowie sa najelpszymi przyjaciolmi i na odwrot)...
uzyte w tej ksiazce na poczatek fakty maja wzbudzic w czytajacym zastanowienie czy rzeczywiscie na obrazach Da Vinciego niema ukrytych jakis faktow... pozniej coraz bardziej zostajemy wprowadzani w dziwniejsze zawile kwestie ale skoro na poczatku bylo pokazane duzo jako takich faktow to moze autor tez mowi nam jakies rzeczy ktore mogl odkryc... granica miedzy rzeczywistoscia a prawda jest bardzo zatarta dlatego osoby ktore sa latwowierne latwo moga zostac zlapane w sidla...
Film napewno obejrze jesli uda mi sie go pozyczyc od kumpla badz sciagnac z internetu bo jednak niewarto jak dla mnie isc na niego do kina badz kupic jego orginalna wersje za 200zl P&P