Typujcie, w jakim filmie znalazła się najlepsza scena narkotyzowania bądź upijania się. Akceptowane są równieź inne niepoprawne politycznie sceny.
Dla mnie klasyk to pudrowanie noska z "Pulp Fiction"

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa

"Las Vegas Parano" z Jonnym Deepem i Benicio del Toro a reżyserował Terry Gilliam - tak tak - ten z "Monthy Pythona" - cały film to jeden wielki odjazd na extra haju

waldin

Najbardziej zapadła mi w pamięć scena zażywania marihuany przez rodziców w "Odlocie" Formana, jak i ich zabawa w rozbieranego pokera.

użytkownik usunięty
Marisa

Świetna scena z Easy Ridera, kiedy częstują Georga (Jack Nicholson) skrętem, a ten opowiada im o spisku kosmici/rząd. A co do Las Vegas Parano to zgadzam sie w 100%. Cudownie niemoralny film.

Zależy od "środka odurzającego":
Jeśli chodzi o palenie zioła to wszystkie stoner-komedie: z lat siedemdziesiątych seria Cheech and Chong (z naciskiem na pierwsze części), nowsze: How High, Half Baked - całe filmy kręcą się wokół zioła trudno więc wskazać jedną scenę!

Twardsze: Trainspotting (pełno scen), Human Traffic (scena z ujęciem od dołu szklanego stolika!), Zły porucznik (palenie browna czy czegoś tam ze złotka i w ogóle mnóstwo tego), Requiem dla snu (mi najbardziej w pamięć zapadła naspidowana mamuśka), My dzieci z dworca Zoo (film z brodą i mocno schematyczny, tym niemniej zawierający mocne momenty),

Alkohol: Zranione Dusze (film niemalże instruktażowy - pokazywany na studiach i kursach, choć mocno schematyczny, to dobrze pokazujący proces popadania w alkoholizm osób z tzw. "klasy średniej", problem współuzależnienia itp., dobra jest nie tyle jakaś scena co to jak facet popija - ze szklaneczki, zawsze niewiele, ino na pysku coraz bardziej czerwony)

Ciekawym zjawiskiem są filmy Cronenberga, gdzie też pojawia się odurzanie się i uzależnienie, ale zazwyczaj nie chodzi o "normalne" środki narkotyczne np. proszek na karaluchy w Nagim Lunchu.

Ciekawie do problemu próbowano też podejść w filmie Traffic - w jednym filmie upchnięto problem uzależnienia, walki z narkobiznesem, układów wewnątrz samego narkobiznesu itp. Efekt - taki sobie, ale sceny popalania browna są.

użytkownik usunięty
KingOfWine

Co do Cheecha i Chonga, to widziałem tylko Up in smoke... I scena gdy bierze Chonga (autostopowicza) jest bezbłędna... Najzabawniejsza rzecz w tej komedii... A Cheech Marin pokazuje tu niezły kunszt aktorski... W życiu nie widziałem tak realistycznie upalonej osoby (chyba że przed kręceniem coś spożyli)..
Ps. Dzięki za tak bogatą odpowiedź...

mysle ze dobrym przykladem bedzie cale 'Requiem for a Dream'