Oto orginalna obsada:
Tom Hanks: Robert Langdon
Audrey Tautou: Sophie Neveu
Ian McKellen: Sir Leigh Teabing
Alfred Molina (I): Biskup Aringarosa
Paul Bettany: Silas
Jean Reno (I): Bezu Fache
Etienne Chicot: Porucznik Colle
A to moje typy :) Jak wam siepodobają :) nadaje sie na doradzce hollywod :P
ROBERT LANGDON - Albo Jean Reno labo Johnny Depp (pierwszy po prostu mi "pasuje" do tej roli. Jest starsznie haryzmatyczny. W roli goscia zafascynowanego mistycyzmem, symbolika itp. byłby idealny. Depp z kolei juz ma doświadczenie w tworzeniu posatci nietuzinkowych, niecodziennych wręcz magicznych, takich romantycznych buntownikow poszukujących prawdy(a jego rola w dziewiatych wrotach to mistrzostwo) Poza tym choć mieszka we Francji to pochodzi z Ameryki i środowisko Hollywood zna na pamięć więc te nieźle by sie nadawał
SOPHIE NEVEU - Obawiam sie ze rola w Amelli zaszufladkowala Tautou i ten pomysł nie wypali po prostu. Lepsza byłaby Sophie Marceau (od czasu Belfegora po prostu kojarzy sięz Luwrem, czytając ksiązke Kod Leonarda da Vinci po prostu przy opisach jak Sophie była w Luwrze widzialm twarz Marceau)
SIR LEIGH TEABING - chętnie zobaczy łabym tu Luca Besson....szkoda że woli rezysorować i pisać scenariusze :P
BISKUP ARINGAROSA - i tu najlepiej widzi mi się Antonio Banderas. Po pierwsze - hiszpan(co widać)Po drugie. Kto oglądał "The Body - Pytanie do Boga" wie, że Banderas nie wygląda glupio jak zamieni wystrzałowy futeral gitarowy na sutanne, a w roli księdza jest całkiem cąłkiem...
BEZU FACHE - James Gandolfini - hmm perfecto!
SILAS - i tu jakkolwiek moze to i dziwne ale według mnie nadaje się Method Man...Tak, ten sam który w How Hight grał zielojara o imieniu - Silas :P A że jest czarny? No cuż, we francji nie jest to zadną rzadkością (według mnie nadało by to tylko smaku temu filmowi). I uwazam ze poardzilby sobie( bo w końcu w How hight nie trzeba bylo udowadniac ze sie umie grac tylko odwalać jajca przed kamerą :P)
PORUSZNIK COLLET - tylko Cyril Raffaelli :)