Nie pamiętam tytułu pewnego francuskiego filmu, który leciał ok. rok temu w TVP2. Występuje tam czerwonowłosa kobieta w granatowej sukience, która zaprasza do domu czterech swoich narzeczonych, żeby wybrać jednego z nich. Niestety, każdy z nich ginie w dziwnych wypadkach (jednemu łyżwa przecięła głowę), więc bohaterka prosi siostrę o pomoc w uporaniu się z ciałami. Na końcu filmu przychodzi do niej gliniarz, który także przez przypadek ginie. Bardzo fajna czarna komedia. Jeśli wiecie jaki jest jej tytuł, proszę pomóżcie, bardzo mi na tym zależy.